Tumanowicz: Nawet politycy Platformy są „przerażeni tym, co się tam dzieje”
W wywiadzie dla Radia Republika poseł Konfederacji ostrzegł, że oba wnioski o odwołanie ministrów – Pauliny Hennig-Kloski i Sobierańskiej-Grendy – zakończą się fiaskiem. Powodem jest koalicja strachu, w której nikt nie chce stracić stołka. Gość programu skrytykował obie minister jako „złe panie minister”, a rząd Donalda Tuska określił jako formację, która „już nic nie będzie w stanie zrobić dla Polski poza trzymaniem się władzy”.
W obszernym wywiadzie dla Radia Republika poseł Konfederacji nie pozostawił złudzeń co do losu dwóch wniosków o wotum nieufności wobec ministrów.
Niestety, ale nie wierzę w to, że zostaną te panie minister odwołane, ponieważ jest koalicja strachu. Koalicja strachu polega na tym, że nikt nie chce stracić stanowisk, nikt nie chce stracić stołków – podkreślił.
Najostrzej ocenił minister klimatu Paulinę Hennig-Kloskę, nazywając ją Hennig-Klęską.
Czego by się nie dotknęła, to robi klęskę – mówił poseł.
Wymienił program Czyste Powietrze, który „prowadzi do upadku wielu polskich przedsiębiorców”, system kaucyjny „zrobienie z Polaków śmieciarzy”, forsowanie OZE z wiatrakami oraz „wrzutkę lobbingową” do ustawy o mrożeniu cen energii. Zwracał też uwagę na konflikt minister z leśnikami, myśliwymi i strzelcami.
Jeśli PSL, ci którzy mienią się obrońcami leśników, rolników, myśliwych, obronią funkcjonowanie pani minister Hennig-Kloski w tym rządzie, to tak naprawdę zaprzeczą swoim deklaracjom – dodał, zaznaczając jednocześnie, że ludowcy „są obrotowi i generalnie nie warto im ufać”.
Jeszcze bardziej niebezpieczna – zdaniem gościa – jest sytuacja w resorcie zdrowia.
Pani minister Sobierańska-Grenda jest tylko i wyłącznie słupem i zderzakiem – ocenił.
Podkreślił, że „kto by nie był ministrem, to pieniędzy nie ma”, a cały nadzór nad ochroną zdrowia jest „oczywistym efektem złego nadzoru ministerstwa”.
Rozmówca Radia Republika przyznał, że nawet politycy Platformy są „przerażeni tym, co się tam dzieje”. Poseł stwierdził, że cała koalicja rządząca weszła już w fazę „obrony stanu posiadania”.
Do 2027 roku będziemy się musieli męczyć z tym rządem – prognozował.
Dodał, że nawet wewnętrzne spory w Polsce 2050 nie zmienią tej dynamiki.
Szeroko odniósł się też do wywiadu premiera Donalda Tuska dla „Financial Times”. Nazwał wypowiedź Tuska o groźbie wojny w ciągu kilku miesięcy „skandalem” i „użyciem pośpiesznych słów bez poinformowania parlamentu”.
Mamy niepoważnego premiera – ocenił.
Zapytał retorycznie, dlaczego Tusk nie poinformował najpierw Sejmu i obywateli, tylko zagranicznych dziennikarzy, oraz dlaczego nie ma realnych działań – szkoleń obrony cywilnej czy przygotowań w ministerstwach.
Poseł skrytykował również zapowiedź budowy „armady dronowej”.
Niestety, ale obawiam się, że to będzie inwestycja w produkty zagraniczne. Zupełnie bez sensu, ponieważ my mamy naprawdę w Polsce ludzi, którzy byliby w stanie rozwijać właśnie tę technologię na polski użytek – powiedział.
Wezwał do rozluźnienia regulacji i wsparcia polskich producentów dronów zamiast kupowania najdroższych rozwiązań za granicą.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Historyczny tytuł dla Budowlanych Łódź. Siatkarki z pierwszym mistrzostwem Polski
Tumanowicz: Nawet politycy Platformy są „przerażeni tym, co się tam dzieje”
Czym zaskoczy nas pogoda 30 kwietnia i 1 maja?
Rekordowa kara dla bramkarza, który zaatakował rywala na murawie
Ostre napięcie w koalicji 13 grudnia przed głosowaniem ws. Hennig-Kloski. Pełczyńska-Nałęcz „podkula ogon” przed rządem Tuska?
Gorąco w koalicji przed głosowaniem ws. Hennig-Kloski. Zembaczyński gromi koalicjantów
SPRAWDŹ TO!