"Miasteczko Gniewu” bez barierek. Bąkiewicz o zwycięstwie i marnotrawstwie
Paweł Kryszczak, jeden z organizatorów „Miasteczka Gniewu”, które na początku tygodnia stanęło naprzeciwko Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poinformował, że przekształca się ono w miasto, w centrum oporu i symbol buntu. Z miejsca protestu przedstawiciele władz usunęli barierki.
Barierki zaczęły pojawiać się vis a vis siedziby premiera niebawem po utworzeniu „Miasteczka Gniewu”, które jest pomysłem przedstawicieli Ruchu Obrony Granic, a w projekt włączyło się kilka innych organizacji. Przypomnijmy, że we wtorek na miejscu dochodziło do problemów z dostarczaniem protestującym żywności i środków higienicznych. Osoby chcące wesprzeć demonstrantów przekazywały paczki i torby ponad głowami funkcjonariuszy blokujących dojście do miasteczka albo po prostu rzucali je protestującym.
Barierki zniknęły wczesnym, środowym popołudniem.
Po dwóch dniach blokad i prób odcięcia nas od świata pokazaliśmy, że żadne bariery nas nie zatrzymają. Wytrzymaliśmy! Dołączajcie do nas! Razem jesteśmy silniejsi! – przekazał Paweł Kryszczak z Ruch Obrony Granic.
Głos w mediach społecznościowych zabrał też Robert Bąkiewicz.
Barierki rozebrane, zwyciężyliśmy! Tylko pomyślcie o tym marnotrawstwie – gigantyczne siły policji i stalowe płoty rzucone na 24 godziny zupełnie bez sensu, żeby teraz je zwijać. Dzięki za Waszą wytrwałość, #MiasteczkoGniewu trwa! – czytamy we wpisie lidera ROG.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Piotr Duda: mamy prawo do wypowiedzenia się w referendum
Czarnek ostrzega przed Zielonym Ładem: mamy gotową receptę na wyjście Polski z ETS
Burza po wyznaniu Olgi Tokarczuk. AI pomaga jej pisać książki, a ona mówi do niego „kochana”