Grodecki o głównym problemie rządu. Chodzi o prokuraturę
Redaktor Tomasz Grodecki z portalu niezależna.pl i „Gazety Polskiej Codziennie” gościł w Radiu Republika, gdzie skomentował najnowsze wydarzenia wokół prokuratury. Podkreślił, że umorzenie sprawy „dwóch wież” oraz inne decyzje śledcze pokazują, że rząd Donalda Tuska traci kontrolę nad prokuraturą, na której opierał całą narrację o rozliczeniach PiS.
Grodecki stwierdził, że deklaracja prokuratora Jacka Korneluka o tym, iż Polska żyje w „kryptodyktaturze”, jest „zupełnie niespodziewaną zmianą w polskim życiu politycznym”. Dodał jednak, że nie ma to nic wspólnego z obroną demokracji:
To jest jak wojna gangów, to co się tutaj dzieje. Ciężko by tu powiedzieć, że jest obrońcą wartości demokracji Korneluk i ta część prokuratury. Ale tak mówi, że jest.
Według redaktora konflikt między Kornelukiem a prokuratorem generalnym Dariuszem Żurkiem to typowa walka o wpływy, a nie spór o niezależność instytucji. Podkreślił, że obaj działają w sposób wątpliwy prawnie i formalnie.
Największym problemem dla rządu – zdaniem Grodeckiego – jest fakt, że prokuratura przestała być w pełni podporządkowana władzy wykonawczej. To uniemożliwia sprawne prowadzenie śledztw, na których Tuskowi najbardziej zależało:
„Oni nie panują nad prokuraturą, a to jest konieczne, żeby dokonywać tego typu śledztw, jakie zamierzają przyprowadzić do końca. Czyli np. dwie wieże.
Grodecki zauważył, że tego samego dnia, w którym umorzono sprawę „dwóch wież”, prokuratura umorzyła również śledztwo dotyczące „zamachu stanu”.
Szczególnie sceptycznie odniósł się do planów ekstradycji Zbigniewa Ziobry ze Stanów Zjednoczonych. Po prawomocnym postanowieniu sądu o areszcie dla byłego ministra sprawiedliwości Grodecki stwierdził:
To co oni napiszą w tym wniosku o ekstradycję? Że kupował wozy strażackie, trochę słaby. (…) Mogą tam napisać naprawdę bajkę, po prostu science fiction najlepszej postaci, a to i tak będzie zweryfikowane przez Amerykanów.
Jego zdaniem cała operacja wokół Ziobry od początku miała charakter „łapania króliczka” – chodziło głównie o sprawianie wrażenia działania, a nie o realne rozliczenie.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X