Smutna wiadomość dla fanów „U Pana Boga...”. Zmarł Andrzej Beya-Zaborski
Andrzej Beya-Zaborski, aktor teatralny, filmowy i pedagog, zmarł w wieku 75 lat. Największą popularność przyniosła mu rola komendanta policji Henryka Wołkołyckiego w kultowej serii filmów „U Pana Boga...”, ale przez dekady był również jedną z najważniejszych postaci Białostockiego Teatru Lalek. Informację o jego śmierci przekazały we wtorek podlaskie instytucje kultury i samorząd województwa.
Odszedł jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów Podlasia
We wtorek pojawiła się informacja o śmierci Andrzeja Beyi-Zaborskiego. Aktor miał 75 lat. Przez ponad czterdzieści lat był związany z Białostockim Teatrem Lalek, gdzie uchodził za jednego z najwybitniejszych twórców tej sceny. Ceniono go za warsztat, wyobraźnię oraz umiejętność tworzenia wyrazistych postaci, które na długo zapadały w pamięć widzów.
Artysta był również wykładowcą i pedagogiem. Przez lata dzielił się swoim doświadczeniem z młodymi adeptami sztuki aktorskiej, kształcąc kolejne pokolenia lalkarzy i aktorów.
Komendant z „U Pana Boga...”
Największą popularność przyniosła mu rola komendanta policji w filmowej sadze Jacka Bromskiego. Widzowie oglądali go m.in. w produkcjach „U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku”, „U Pana Boga za miedzą” oraz „U Pana Boga w Królowym Moście”. To właśnie ta postać sprawiła, że stał się rozpoznawalny w całej Polsce.
Jego charakterystyczny styl gry i ekranowa charyzma sprawiły, że dla wielu fanów serii był jednym z jej najważniejszych bohaterów.
Bogata kariera filmowa i telewizyjna
Beya-Zaborski występował także w wielu innych znanych produkcjach. Zagrał m.in. w filmach Wojciecha Smarzowskiego „Wesele” i „Drogówka”, a także pojawiał się w popularnych serialach telewizyjnych, takich jak „Pitbull”, „Magda M.”, „39 i pół” czy „Ojciec Mateusz”.
Jego śmierć to duża strata dla polskiego środowiska artystycznego. Widzowie zapamiętają go nie tylko jako komendanta z Królowego Mostu, ale także jako aktora, który przez lata współtworzył polski teatr i kino.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Partia Tuska zagrożona? Po aferze padły słowa o delegalizacji
Burze, nawałnice i wiatr. Strażacy mieli noc pełną pracy...
SPRAWDŹ TO!
„Nie dajmy sobie zamydlić oczu”. Morawiecki ostro po aferze "na powodzian"
SPRAWDŹ TO!