84. rocznica powstania Narodowych Sił Zbrojnych. Prezydent: przez dziesięciolecia ich historia była zakłamywana
Wolna Polska ma obowiązek pamiętać o tych, którzy nie zgodzili się na niewolę – podkreślił prezydent Karol Nawrocki w liście z okazji 84. rocznicy powstania Narodowych Sił Zbrojnych. Dodał, że pamięć, którą próbowano unicestwić, stała się częścią pamięci państwowej i tradycji współczesnego Wojska Polskiego.
"Przez dziesięciolecia historia żołnierzy podziemia niepodległościowego była zakłamywana"
W opublikowanym na stronach prezydenta liście do organizatorów i uczestników obchodów 84. rocznicy powstania Narodowych Sił Zbrojnych w Warszawie, Nawrocki złożył hołd żołnierzom NSZ, jednej z największych formacji zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego. Podziękował Związkowi Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych za pielęgnowanie pamięci o ich walce, ofierze i służbie Rzeczypospolitej.
Prezydent przypomniał, że 20 września 1942 r. płk Ignacy Oziewicz wydał rozkaz o objęciu funkcji pierwszego komendanta głównego NSZ.
„Powstała organizacja, która za swój nadrzędny cel uznawała odzyskanie przez Polskę pełnej niepodległości. Żołnierze NSZ walczyli z niemieckim okupantem, ale dostrzegali też niebezpieczeństwo ze strony nadciągającej Armii Czerwonej – ponownej utraty suwerenności” – napisał prezydent. Jak podkreślił, „przez dziesięciolecia historia żołnierzy podziemia niepodległościowego była zakłamywana, a ich samych przedstawiano w sposób zgodny z interesem władz, przeciwko którym wystąpili”.
Nawrocki podkreślił, że przywracanie tej wiedzy jest mu szczególnie bliskie, a za szczególne doświadczenie uznał przygotowanie uroczystego pogrzebu Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”, „którzy po 70 latach od wykonania komunistycznych wyroków mogli spocząć z honorami należnymi bohaterom wolnej Rzeczypospolitej”.
„Właśnie takie chwile pokazują, jak wiele zmieniło się w polskiej świadomości. Powstały poświęcone Żołnierzom Niezłomnym muzea i miejsca pamięci. Odnajdywane i identyfikowane są szczątki ofiar terroru komunistycznego. Bohaterowie podziemia stali się patronami ulic, szkół i instytucji. Ich imiona noszą brygady Wojsk Obrony Terytorialnej, które odwołują się do tradycji i etosu żołnierzy walczących o niepodległość Polski. Pamięć, którą próbowano unicestwić, stała się częścią pamięci państwowej Rzeczypospolitej i tradycji współczesnego Wojska Polskiego” – czytamy w liście.
Nawrocki dodał, że doświadczenia ostatnich dekad dają też powody, by dostrzegać „wielkie zwycięstwa” odniesione w walce o upamiętnianie prawdy historycznej. Zauważył, że nazwiska ludzi skazanych przez władzę komunistyczną na zapomnienie są dziś wypowiadane z szacunkiem, ich szczątki odnajdywane, a losy badane. „Na naszych barkach spoczywa odpowiedzialność za dalszy ciąg tego dzieła. Wolna Polska ma obowiązek pamiętać o tych, którzy nie zgodzili się na niewolę i za prawo Rzeczypospolitej do suwerennego istnienia byli gotowi zapłacić najwyższą cenę” – podkreślił.
Źródło: Republika, PAP, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„Należy zacząć od zachęt”. Politycy chcą obowiązkowych szkoleń wojskowych dla Polaków
Litwa planuje ewakuację w stronę Polski. Polskie samorządy są zaskoczone
Zalewska: to jest ostatni krok do przejęcia Trybunału Konstytucyjnego przez rząd