Piotr Gliński ostro o ministrze Krajewskim: „Dymisja natychmiastowa!”
Poseł PiS Piotr Gliński domaga się natychmiastowej dymisji ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Były wicepremier odniósł się do afery wokół rozmowy telefonicznej szefa resortu ze starostą zambrowskim Edytą Marchelską-Groszfeld. Krajewski zaprzecza, by chciał ją zastraszyć.
Gliński: takie groźby powinny być ścigane z urzędu
Sprawa dotyczy rozmowy telefonicznej Stefana Krajewskiego ze starostą zambrowską Edytą Marchelską-Groszfeld, która miała miejsce 22 lipca 2026 roku o godz. 10:39, podczas posiedzenia Zarządu Powiatu Zambrowskiego. Starosta twierdzi, że minister podczas rozmowy miał kierować pod jej adresem oraz wobec jej rodziny groźby. Telefon został przeprowadzony na głośniku, a jego przebieg znalazł się w protokole zebrania. Minister miał powiedzieć, że „zrobi porządek” z rodziną starosty, a także nawiązać do możliwości sprawdzenia kariery jej męża przez odpowiednie służby.
Do sprawy powrócił w niedzielę poseł PiS i były wicepremier Piotr Gliński. Polityk nawiązał przy tym do obecności ministra rolnictwa na targach Agro Show w podpoznańskich Bednarach, gdzie Krajewski uczestniczył w odsłonięciu ciągnika chińskiego producenta Lovol:
— Widzę oburzenie, że minister rolnictwa „zrobię porządek z twoją rodziną” Krajewski z ZSLu odsłonił jakiś chiński traktor. A co on jeszcze robi po takich haniebnych słowach na tym stołku? Takie groźby powinny być ścigane z urzędu. A dymisja natychmiastowa! — komentuje polityk PiS.
Sam Stefan Krajewski potwierdził, że telefonował do starosty, ale odrzucił zarzut, że chciał ją zastraszyć. Jak tłumaczył, rozmowa miała związek z polubieniem przez Marchelską-Groszfeld wpisu radnego Piotra Modzelewskiego, który domagał się dymisji ministra i poruszał kwestię środków otrzymanych przez jego żonę.
– Powiedziałem, że jak pani starosta chce sprawdzać moją rodzinę, to i można sprawdzić, jak awansował jej mąż. Jak to za rządów PiS-u, jako emeryt, szybko znalazł pracę w Służbie Więziennej. Powiedziałem, żeby nie ruszała mojej żony, bo nie jest osobą publiczną, a skorzystać z dofinansowań może każdy, kto złoży odpowiedni wniosek – mówił mediom polityk PSL.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Putin zaczyna się bać? Niebo nad Moskwą z dodatkową ochroną
Kraków czeka na nowego włodarza. Sondaże wskazują wyraźnego lidera
Papież: zyskujemy radość i przyszłość, kiedy prawo miłości przerywa logikę kalkulacji