Kolejny wątek afery Konieczyńskiej. "Od wielu miesięcy wiedzą o skandalu"
Dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak wskazuje na kolejne bulwersujące okoliczności sprawy pieniędzy przeznaczonych na pomoc przedsiębiorcom poszkodowanym przez powódź. Jak podkreśla, nieprawidłowości w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego miały być znane od miesięcy, a CBA prowadzi tam kontrolę już od kwietnia. Mimo tego osoby stojące na czele agencji nadal pozostają na stanowiskach.
Jadczak: "Jak robią z nas idiotów"
Wirtualna Polska ujawniła, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej rozdysponowanej przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego trafiło do trzech firm z jednej miejscowości. Jedna należy do męża wiceprezes KARR i działaczki KO Anny Konieczyńskiej, kolejna do jej sąsiada, a trzecia do właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem. Według ustaleń WP dane straży pożarnej i systemów satelitarnych rodzą wątpliwości, czy nieruchomości, których dotyczyła pomoc, rzeczywiście zostały zalane.
Teraz autor publikacji Szymon Jadczak zwraca uwagę na kolejny wątek całej sprawy. W opublikowanym wpisie mocno uderzył w Koalicję Obywatelską i premiera Donalda Tuska. Dziennikarz zwrócił uwagę na reakcję posła KO Michała Jarosa, który po publikacji WP przyznał, że informacje o nieprawidłowościach dotyczących KARR docierały do niego już wcześniej:
— Polityk KO z Dolnego Śląska Michał Jaros przyznał, że od kilku miesięcy wie o nieprawidłowościach w agencji, która dzieliła kasę i dała ją mężowi i kolegom polityczki KO — wskazał Jadczak.
Jak podkreśla dziennikarz, sprawa nie pojawiła się na radarze służb dopiero po publikacji medialnej. CBA prowadzi czynności w KARR od kwietnia:
— CBA siedzi w tej agencji od kwietnia. CZTERY miesiące — napisał Jadczak.
Informacje o działaniach CBA pojawiały się publicznie już w maju. Sama Anna Konieczyńska potwierdzała wówczas obecność funkcjonariuszy w spółce i deklarowała, że KARR przekaże służbie oczekiwane dokumenty.
Jadczak zwrócił również uwagę na sytuację władz KARR. Jak napisał, mimo trwających od miesięcy czynności CBA prezes Hubert Papaj i wiceprezes Anna Konieczyńska nadal pozostają w zarządzie:
— W tym czasie prezes i wiceprezes agencji KARR, odpowiedzialni za aferę, dalej świetnie zarabiają i nic im się nie dzieje. W 2025 r. zarząd KARR zarobił 510 tys. zł. Do tego 95 tys. zł nagrody — czytamy we wpisie dziennikarza.
Po publikacji Wirtualnej Polski sprawą zajęła się także prokuratura, a Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej.
Jadczak ironicznie skomentował tę decyzję:
— Konieczyńską spotkała straszna kara – zawieszono ją w KO. Już nie zrobi sobie więcej zdjęć z Tuskiem. Jedno musi jej wystarczyć — napisał, publikując fotografię Konieczyńskiej z Donaldem Tuskiem.
Dziennikarz zwrócił uwagę, że KARR jest niemal w całości kontrolowana przez samorząd województwa dolnośląskiego. Jak ustaliła WP, 99,99 proc. akcji spółki należy właśnie do samorządu województwa:
— Papaj i Konieczyńska zależą od Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu. Tam rządzi partia Tuska z Nowym PSL i Bezpartyjnymi Samorządowcami. Od wielu miesięcy wiedzą o skandalu i jakoś nic z nim nie robią. Ciekawe dlaczego? — podsumował Jadczak.
Według ustaleń WP firma męża Konieczyńskiej otrzymała 200 tys. zł, spółka jej sąsiada 3,2 mln zł, a kolejny podmiot ponad 1,12 mln zł pomocy. Ministerstwo Rozwoju i Technologii wystąpiło już do samorządów o informacje dotyczące beneficjentów oraz dowodów potwierdzających szkody, natomiast program pożyczkowy KARR pozostaje przedmiotem kontroli CBA.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rekord na kanale La Manche. 230 migrantów stłoczonych na jednym pontonie
Miliony dla ludzi KO, pytań przybywa. Błaszczak składa wniosek do CBA i żąda dokumentów
Smutna wiadomość dla fanów „U Pana Boga...”. Zmarł Andrzej Beya-Zaborski