W rocznicę powstania KOR prokuratura Żurka wszczęła śledztwo przeciwko twórcy Komitetu, Antoniemu Macierewiczowi
Waldemar Żurek nie ma już najwyraźniej, podobnie jak jego pryncypał, żadnych zahamowań. Dla szefa resortu "sprawiedliwości" i prokuratora generalnego już nie tylko tydzień, czy dzień, ale nawet godzina - bez prześladowań, aresztowań, bądź przynajmniej zapowiedzi akcji przeciwko opozycji, jest czasem straconym. Dziś, po zatrzymaniu dziennikarza Republiki i pracownicy Kancelarii Prezydenta ("a to dopiero początek", ogłosił kolega Żurka, marszałek Czarzasty), Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. posła Antoniego Macierewicza.
Jak poinformowała Prokuratura, śledztwo dotyczy "przekroczenia uprawnień Posła na Sejm RP w związku z próbą wejścia na teren Akademii Wymiaru Sprawiedliwości". Przypomnijmy, że poseł Macierewicz chciał na teren AWS dostarczyć torbę z prowiantem dla przebywającej tam z interwencją poselską parlamentarzystki PiS poseł Marii Kurowskiej.
Posłowi Macierewiczowi, mimo posiadanego przez niego immunitetu, uniemożliwiono wejście na teren AWS, a teraz próbuje się go oskarżyć de facto o "działalność antypaństwową". Dla Antoniego Macierewicza prześladowania ze strony totalitarnych reżimów to nic nowego. Poznał on już funkcjonariuszy Moczara, Świtały, Kiszczaka... teraz do tego grona dołączyli prokuratorzy Żurka wraz ze swoim szefem.
Sam Żurek nie byłby sobą, gdyby z kolejnej odsłony prześladowań opozycji nie postarał się zrobić show, dość jednak, jak to zwykle w jego przypadku, marnego. Wzorem swojego wodza, znanego z twórczości twitterowej, Żurek popełnił wpis komentujący akcję podległej mu prokuratury. Zwracając się do Antoniego Macierewicza, szef resortu "sprawiedliwości" napisał m. in.: "Przez lata przyzwyczaił się Pan do bezkarności i przekonania, że legitymacja na Wiejskiej stawia Pana ponad prawem. Szantażowanie młodych funkcjonariuszy policji „załatwieniem postępowań karnych” tylko dlatego, że nie chcieli wpuścić Pana z torbą z prowiantem na teren AWS to nie żaden heroizm. To zwykła polityczna buta i brak szacunku do munduru. Prokuratura wszczęła śledztwo z art. 231 i 224 Kodeksu karnego. Przed polskim prawem jest Pan dokładnie takim samym obywatelem jak każdy, kogo mija Pan na ulicy. Dość teatru. Czas odpowiedzieć za swoje czyny".
Jedyną rzeczą, na której brak nie skarżą się ludzie jest inteligencja. Ludzie skarżą się Panu Bogu na trudne życie, choroby, brak pieniędzy, złe zachowanie bliskich..., ale w wykazie tym nie ma inteligencji. Z pewnością minister Żurek także uważa, że inteligencji mu nie brakuje, czego dowodem jest i powyżej zacytowany wpis. Pozostawmy pana ministra w tym przekonaniu.
Przypomnijmy tylko, że prokuratura warszawska wszczynając śledztwo ws. Antoniego Macierewicza, uczyniła to dokładnie w 50. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników, którego to Komitetu obecny parlamentarzysta PiS był głównym twórcą. KOR był pierwszą, po likwidacji PSL, jawnie działającą polską organizacja opozycyjną sprzeciwiająca się polityce władz PRL, niosąca pomoc osobom represjonowanym w wyniku wydarzeń Czerwca 1976, przede wszystkim w Radomiu i Ursusie, a także w Płocku.
Dla Macierewicza działalność w KOR nie była pierwszym aktem sprzeciwu wobec uzurpatorskiej komunistycznej "władzy". Był uczestnikiem studenckich protestów w marcu 1968 roku, w 1977 roku organizował manifestację w rocznicę śmierci zamordowanego przez SB studenta Stanisława Pyjasa, współorganizował akcję przeciwko zmianom w Konstytucji PRL - wpisującym w nią sojusz z ZSRR, współpracował z antykomunistyczną opozycją w Czechosłowacji... Listę działań Macierewicza można wydłużać, niebagatelną jest tu choćby jego rola w powstawaniu prasy i wydawnictw podziemnych.
Za swoją działalność był wielokrotnie aresztowany, zatrzymywany, prześladowany (prześladowania objęły także jego rodzinę). samych tylko zatrzymań można naliczyć 23. W stanie wojennym został internowany.
Bezkompromisowość i patriotyzm Antoniego Macierewicza stały w gardle komunistom i stoją też najwyraźniej w gardle ich następcom. Może jednak lepiej dla nich by było, gdyby pamiętali o datach. "Wystarczyło" poczekać jeden dzień, panie Żurek. Tylko jeden dzień.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Trwają poszukiwania obiektu latającego w okolicach Malborka. Jest komentarz armii
Donald Tusk bezczelnie nie kryje zadowolenia z zatrzymań w Kancelarii Prezydenta
Wyborcy mają już dosyć. Koalicja Tuska straciłaby władzę [SONDAŻ]