Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
23:58 W wieku 95 lat zmarł we wtorek w Rzymie jeden z najbardziej wpływowych włoskich kardynałów - Camillo Ruini
22:56 Przywódcy krajów G7 podczas szczytu we francuskim Evian wezwali do stanowczej i skoordynowanej reakcji w celu zahamowania epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i Ugandzie
21:31 Meksyk: W dniu inauguracji mundialu liczba zabójstw w Meksyku była drugą najniższą od dekady - wynika z danych gabinetu bezpieczeństwa. W połowie stanów kraju nie odnotowano tego dnia żadnego morderstwa
20:28 Ukraina: Wojska rosyjskie nacierają ze wszystkich stron na Konstantynówkę w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, przenikając w głąb miasta i zrównując je z ziemią; zdobycie tego punktu otworzy Rosjanom drogę do aglomeracji słowiańsko-kramatorskiej
20:15 Częstochowa: Komitet referendalny, który chce odwołania prezydenta i rady miasta, złożył wniosek o rejestrację. Prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk ma zarzuty korupcyjne i prokuratorskie
19:27 „Wall Street Journal”: W ramach porozumienia USA zezwolą Iranowi natychmiast na sprzedaż ropy i paliw. „Washington Post” zauważył jednak, że w czasie wojny Iran nie przestał zarabiać na surowcach
18:12 Rzeszów: W Porcie Lotniczym Rzeszów-Jasionka uruchomiono zmodernizowany Punkt Kontroli Bezpieczeństwa. Dzięki skanerom C3 zniesiono limit 100 ml płynów, a pasażerowie mogą pozostawić elektronikę w bagażu, co znacząco skraca odprawę
18:06 Ekspert: Jeśli potwierdzi się, że Siemiona Skrepeckiego zabito z powodów politycznych, nie można wykluczyć kolejnych takich ataków ze strony putinowskiej Rosji w Europie
17:10 Berlińska policja brutalnie zaatakowała spokojnie zachowujących się członków Ruchu Obrony Granic, którzy chcieli postawić drewniany krzyż po głazem, który upamiętnia ofiary II wojny światowej
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Krakowie zaprasza na protest przeciwko „bandytom niemieckim w mundurach”, w związku z pobiciem w Berlinie członków Ruchu Obrony Granic, 17 czerwca, godz. 18.00, konsulat Niemiec, ul. Stolarska
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" w Opolu wzywa na protest przeciwko niemieckiej przemocy, 17 czerwca, godz. 17.30, pod konsulatem niemieckim, Opole
Wydarzenie Śląskie Kluby „Gazety Polskiej” wzywają na protest przeciwko niemieckiej przemocy, 17 czerwca, godz. 17.30, pod Radiostacją, ul. Tarnogórskiej 129, Gliwice
Wydarzenie W środę (17.06) o godz. 18.00 w Lublinie przy ratuszu odbędzie się akcja protestacyjna przeciwko użyciu siły przez niemieckie służby wobec Ruchu Obrony Granic. Współorganizator akcji Marian Kowalski apeluje o podjęcie takich samych działań w całej Polsce
Wydarzenie Burmistrz Skawiny i przewodniczący Klubu "Gazety Polskiej" Ryszard Majdzik zapraszają na protest przeciwko budowie trasy S7 przebiegającej przez gminę. 17 czerwca, godz. 11:00-14:00, Kraków, przejście dla pieszych, ul. Skotnicka (obok domu weselnego)
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 17 czerwca (środa), godz. 17:30 aula C Uniwersytetu Zielonogórskiego, przy al. Wojska Polskiego 69 w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Hrubieszów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą Oskarem Kidą. 18 czerwca, godz. 17:00. HSM Słoneczko, ul. Polna 19, Hrubieszów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słupsk zaprasza na plenerowe spotkanie otwarte z posłami Patrykiem Jakim, Tobiaszem Bocheńskim i Michałem Kowalskim. 20 czerwca, godz. 14.00, Park im. J. Waldorffa, przy ul. Jana Pawła II w Słupsku
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na spotkanie otwarte z Robertem Bąkiewiczem i Jackiem Wroną, 20 czerwca o godz. 17.00 w Myszkowie w Pizzerii La Fortuna przy Alei Wolności 20A.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na Marsz dla Życia i Rodziny 20 czerwca, godz. 16:00 Przemarsz od kościoła p.w. Św. Jana Chrzciciela do kościoła p.w. Św. Bonifacego w Zgorzelcu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Odolanów zaprasza na uroczystość 80. rocznicy śmierci Jana Kempińskiego 21 czerwca, godz. 12.00 Msza św. w Kościele Św. Marcina, o godz. 13:30 pod Pomnikiem Pamięci Bitwy pod Odolanowem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na uroczystość „Bohaterowie Niezłomni” z okazji 80. rocznicy śmierci mjr. Mariana Bernaciaka „ORLIKA”. 21 czerwca, rozpoczęcie godz. 8:45 przed Kościołem Parafialnym p.w. Najświętszego Zbawiciela w Rykach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Wadowice oraz Poseł Filip Kaczyński zaprasza na spotkanie z posłami Lidią Czechak, Bartłomiejem Dorywalskim, Jarosławem Krajewskim. 22 czerwca, godz. 18:00 Dom Rekolekcyjny w Wadowicach, ul. Karmelicka 24
Wydarzenie Klub "GP" Kościerzyna zaprasza na spotkanie z posłami Janem Krzysztofem Ardanowskim, Dorotą Arciszewską-Mielewczyk oraz Diecezjalnym duszpasterzem rolników, ks. Zbigniewem Wysiecki m 22.06 godz. 18 Hala "Sokolnia" ul. Sikorskiego 1C, Kościerzyna
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie autorskie z Bronisławem Wildsteinem 24 czerwca o godz. 17 w Mediatece ul. Szegedynska 13A Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na spotkanie "Czas Polski. Program Polaków" z poseł Agatą Wojtyszek 24 czerwca, godz. 17:00 w Suchedniowskim Ośrodku Kultury Kuźnica ul. Bodzentyńska 18
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu

„Gdzieś tam w tym wszystkim musi być Boża Iskra”. O życiu i nie tylko z mistrzynią świata w windsurfingu, Zofią Klepacką

Źródło: Zofia Klepacka/Facebook

Mistrzyni świata, mistrzyni olimpijska, dwukrotna wicemistrzyni świata w windsurfingu, mama, dziewczyna z Marszałkowskiej - to właśnie Zofia Klepacka. Co jeszcze można powiedzieć o tej niesamowitej kobiecie, która znów będzie reprezentować nasz kraj na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio?

Anna Sydorczak: Zacznę od podstawowego pytania: kim jest Zofia Klepacka dziś, teraz, w 2020 roku?

Zofia Klepacka: Mój rok zaczął się od tego, że wylądowałam w szpitalu, dlatego już od początku miałam przeczucie, że ten rok będzie wyjątkowy. No i taki jest - mamy pandemię, która sparaliżowała cały świat, odwołano Igrzyska Olimpijskie, które dla mnie, jako sportowca, który w dodatku wygrał eliminacje i całe ostatnie cztery lata podporządkował treningom były najważniejsze. Był też inny, bo mój tata, z którym jestem bardzo zżyta zachorował. Ten rok jest ciężki, ale też daje dużo mi, osobiście do myślenia o tym, co tak naprawdę się w życiu liczy. Codziennie pędzimy za pracą, za pieniędzmi, a tu okazuje się, że rodzina jest najważniejsza, bo to przecież fundament naszego życia, który powinniśmy pielęgnować każdego dnia.

 Usunięto obraz.

A.S.: No właśnie, wartości które się liczą. 22 lutego 2019 roku opublikowałaś na Facebooku post o tym, że nie o „taką Warszawę” walczył Twój dziadek. Od tego czasu minęło półtora roku. Czy według Ciebie zmieniło się cokolwiek w tej materii?

Z.K.: No właśnie, jak widać po ostatnich wydarzeniach z wieszaniem tęczowych flag na pomniku Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu, nic się nie zmieniło. Powodem jest tu brak zmiany władzy w Warszawie, w której nadal rządzi Platforma Obywatelska. Moim zdaniem, dopóki ta partia będzie rządzić, w tej sprawie nic nie zmieni. Całe szczęście istnieją jeszcze Warszawiacy, którzy pielęgnują ważne wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna, którzy przypominają o patriotycznych wydarzeniach, m.in. o Powstaniu Warszawskim. Pierwsze oprawy tego święta zorganizowali przecież kibice Legii Warszawa, to oni zaczęli rozpowszechniać naszych bohaterów. Ś.P. Lech Kaczyński wybudował Muzeum Powstania Warszawskiego, nikt inny nie zainicjował wcześniej takiego projektu. Muzeum wybudowano w 2004 roku, więc trzeba było czekać aż tyle lat, żeby w końcu taka inicjatywa powstała.

 

A.S.: Powrócę jeszcze do samego wpisu - jak zareagowałaś na to, że po jego opublikowaniu spadła na Ciebie aż taka fala hejtu? Czy spodziewałaś się, że stanie się on takim viralem?

Z.K.: Oczywiście, nie spodziewałam się tego, ale jakoś bardzo się tym też nie przejęłam. Chciano zniszczyć mój dorobek życia, na który pracowałam ponad 20 lat. Chciano mnie wyrzucić z kadry, pisano listy do międzynarodowej organizacji żeglarskiej ISAF, by usunąć mnie z żeglarstwa. Były takie próby, żadna z nich nie doszła do skutku, bo nikogo wprost nie obraziłam. Każdy może mieć swoje poglądy i wyrazić je w mediach społecznościowych, ale w moich postach nigdy nic obraźliwego nie było. Cieszę się, że ludzie na to zareagowali, dostałam mnóstwo listów i wiadomości z przekazem, że dodałam im odwagi.

Sam wpis został przeze mnie opublikowany w obliczu uruchomienia tramwaju różnorodności. Obserwuję to, co robi miasto Warszawa, na co przeznaczany jest budżet. Prezydent Trzaskowski podpisał potem kartę LGBT. Ja, jako sportowiec uważam, że bardzo mało pieniędzy przeznaczanych jest na sport – zamyka się szkoły sportowe, nie ma wystarczających dofinansowań na ten cel, a Rafał Trzaskowski wolał przeznaczać pieniądze na mniejszość LGBT. Stąd wziął się mój wpis. Poszło to w świat – uważam, że dobrze, bo ludzie to zauważyli. Na szczęście w tym wszystkim mamy kontrę w postaci chociażby Marszów Życia. Widać, że jesteśmy większością, ale niestety ta konkretna mniejszość robi dużo hałasu. Świat to widzi, a potem przekaz jest taki, że Polska jest faszystowska. Trzeba robić swoje, organizować się, pokazywać naszą dumę narodową i to, że Polska jest chrześcijańska i katolicka.

„Nie o taką Warszawę walczył w Powstaniu mój dziadek” mówi Zofia Klepacka, sprzeciwiając się specjalnym przywilejom dla środowisk LGBT w Warszawie i sugerując Prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu, aby lepiej zajął się wsparciem dla sportu. pic.twitter.com/jDvEIZSOQC

— Magdalena Korzekwa-Kaliszuk (@MagdaKorzekwa) February 21, 2019

A.S.: Zmieniamy klimat: Zosia Klepacka, jako mama. Czy ciężko było pogodzić rolę mamy dwójki dzieci z aktywnym trybem życia i treningami?

Z.K.: Oczywiście, że nie! To wszystko jest do pogodzenia. Mam tu ogromne wsparcie mojej rodziny, codziennie dziękuję Bogu za to, że ich mam. Zachodząc w ciążę z pierwszym dzieckiem miałam wiele obaw, zastanawiałam się, jak uda mi się pogodzić moje dotychczasowe życie z dodatkowymi obowiązkami. Mimo wszystko stwierdziłam, że spróbuję i wyszło całkiem nieźle, bo zdobyłam w tym czasie medal na igrzyskach. Dzięki dzieciom nabrałam też dużo dystansu do sportu, bo wcześniej to właśnie to było na pierwszym miejscu w moim życiu. Całkowicie zmieniło się też moje podejście do tego, co w życiu jest najważniejsze. Teraz są to dzieci i to właśnie one dają mi w życiu ogromną satysfakcję.

 

A.S.: Jesteś katoliczką, a w swojej przeszłości prowadziłaś w TVP 1 magazyn katolicki „Raj”. Czy uważasz, że media w tym momencie stanowią dla młodych zagrożenie? Są pewnego rodzaju zastępczym myśleniem i ukierunkowują na wyrażanie konkretnych poglądów?

Z.K.: Moim zdaniem teraz media kreują podejście do życia bez żadnych wartości i zasad. Myślę, że wtedy łatwiej jest manipulować ludźmi. Polska jest jeszcze taką katolicką ostoją Europy i wierzę głęboko, że zostanie nią jak najdłużej. Te wartości muszą być przekazywane z pokolenia na pokolenie. To, co przekazali mi moi rodzice, tego samego uczę swoich dzieci. Jesteśmy praktykującymi katolikami, chodzimy do kościoła, uczestniczymy w różnych uroczystościach, obchodzimy święta, celebrujemy rocznice wydarzeń ważnych dla naszej historii. Myślę, że skoro przetrwaliśmy rozbiory, wojny, przetrwamy i to.

 

A.S.: Wrócę do programu „Raj” - jak to się stało, że nagle zaczęłaś działać jako dziennikarka w telewizji mając już na swoim koncie kilka poważnych osiągnięć w windsurfingu? Jak wspominasz tamten okres?

Z.K.: To była spontaniczna propozycja. Zdobyłam mistrzostwo świata, był to przełom w mojej karierze i po wywiadzie z Grzegorzem Sadurskim dostałam od niego telefon z propozycją, czy nie chciałabym poprowadzić takiego magazynu dla młodzieży. Najpierw go wyśmiałam, bo przecież w tamtym momencie nie miałam nic wspólnego z dziennikarstwem. Ruszała nowa formuła, twórcy chcieli odmłodzić format, zgodziłam się. Ta przygoda trwała dwa lata, udało się to pogodzić ze sportowym trybem życia. Bardzo dużo z tego czasu wyniosłam, poznałam przeróżnych ludzi, wiele rzeczy się nauczyłam. Wspominam ten czas bardzo dobrze.

 

A.S.: Warszawianka z krwi i kości, to tu się urodziłaś. Jaka więc droga zaprowadziła Cię do windsurfingu?

Z.K.: Zaczęło się od tradycji żeglarskich naszej rodziny. Tata na Wiśle żeglował już od lat 60. Jego znajomy zaprowadził nas do klubu Legii Warszawa. Ponieważ było nas w domu sześcioro tata postanowił, że każdego z nas zapisze do klubu, bo przecież sport to najlepsza forma kształtowania charakteru. Próbowałam wielu rzeczy – od skoków do wody, po pływanie synchroniczne, tenis ziemny, itd. Próbowałam tego wszystkiego, ale najbardziej spodobał mi się windsurfing. W latach 90. ten sport był jeszcze mało popularny. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam kogoś pływającego na desce, od razu przypadł mi ten widok do gustu i pobiegłam do taty mówiąc, że właśnie to chcę robić. Zapisałam się do sekcji i już 25 lat robię to, co robię.

 Usunięto obraz.

A.S.: Ile kosztowało Cię, by osiągnąć taki sukces?

Z.K.: Nie jest łatwo być sportowcem wyczynowym. Trzeba się temu mocno poświęcić i trzymać dyscyplinę, być systematycznym, ale tego właśnie chciałam. Zawsze marzyłam, żeby właśnie to robić w życiu. Przy okazji oglądania Igrzysk Olimpijskich w telewizji, jako mała dziewczynka siedząc na dywanie powiedziałam: też kiedyś taka będę! Będę zdobywać medale! Więc u mnie z góry było to przesądzone. No i bez „iskry Bożej” by się to nie rozwinęło - to jest ten najważniejszy czynnik.

 

A.S.: Miało być o życiu, więc teraz pytanie bardziej z tych intymnych: kobiecość. Kiedy ją w sobie odkryłaś? Obracałaś się w środowisku Legii, a przypominając sobie Ciebie, chociażby z okresu telewizyjnego byłaś raczej chłopczycą. Kiedy nadszedł moment „przemiany”?

Z.K.: Wychowywałam się tu, niedaleko miejsca, w którym teraz jesteśmy - na Marszałkowskiej. Zawsze łatwiej mi było nawiązywać kontakty z chłopcami, ze względu właśnie na sport. Do tej pory z resztą kibicuję Legii Warszawa. Zawsze było mi bliżej do braci, a jeżeli któryś z nich szedł na boisko, to ja razem z nim. Chyba przełomem w tym wszystkim było zajście w ciążę, kiedy miałam zostać mamą. Akurat w tej roli jak najbardziej się spełniam, nawet zagraniczne zawodniczki mówią o mnie: „typical Polish Mama” (śmiech), że jestem taką typową Matką Polką. Nawet, kiedy wyjeżdżam na mistrzostwa myślę o moich dzieciach non stop. Moje życie jest dynamiczne, ale nawet z nimi udaje mi się wszystko pogodzić. Jest ciężko, ale się nie poddaję. Ważne w tym wszystkim jest to, żeby podchodzić z pozytywnym nastawieniem i sobie mówić: dam radę! Dobre nastawienie psychiki to połowa sukcesu.

 

A.S.: Nie można zapominać o Twoich spektakularnych osiągnięciach (m.in. mistrzostwo świata, dwukrotne wicemistrzostwo świata i brązowy medal Igrzysk Olimpijskich w Londynie). Które z nich wspominasz najlepiej? Które trofeum było najważniejsze?

Z.K.: Na pewno był to pierwszy medal mistrzostw świata juniorów, który zdobyłam jako 14-latka, potem przeszłam do historii żeglarstwa światowego, bo tylko ja zdobyłam cztery razy z rzędu złoty medal mistrzostw świata juniorów do 18. lat. Nikomu wcześniej nie udało się tego osiągnąć. Na przechodnim pucharze moje nazwisko było grawerowane cztery razy. No i medal Igrzysk, o którym marzyłam od dawna. Teraz dostałam się z eliminacji do Igrzysk Olimpijskich w Tokio i liczę, że tym razem będzie złoto.

 Usunięto obraz.

A.S.: Przygotowując się do naszego wywiadu i obserwując Cię mogę powiedzieć, że jesteś osobą pewną siebie, która nie boi się wypowiadać głośno swojego zdania. Czy tak było od początku, czy zostało wypracowane z czasem?

Z.K.: Wydaje mi się, że tej pewności siebie nauczyło mnie podwórko, gdzie zawsze trzeba było walczyć o swoje. Tej odwagi i pewności nauczyło mnie przebywanie ze znajomymi, niekiedy starszymi ode mnie. W życiu patrzysz na dobro i zło, to kształtuje twoją osobę, ale od ciebie zależy, jaką drogą pójdziesz i co wybierzesz. Chyba właśnie dorastanie tam dało mi tę siłę przebicia.

 

A.S.: Czy miałaś momenty załamania? Mówiłaś o tym swoim dziecięcym marzeniu o medalu olimpijskim, ale czy gdzieś tam po drodze nie chciałaś tego wszystkiego rzucić i rozpocząć wszystko od nowa?

Z.K.: Oczywiście, że takie momenty były. Pierwszy przyszedł wcześnie, kiedy miałam 15 lat i mój tata ciężko zachorował. Miał transplantację serca, leżał w szpitalu, był w bardzo poważnym stanie. Przez kilka miesięcy przestałam z tego powodu chodzić na treningi, miałam "doła". Pamiętam, że któregoś dnia przyszłam do taty i powiedziałam, że nie chcę już trenować, a on wtedy powiedział: dobrze, ale pojedź na te ostatnie zawody, potem zrezygnujesz. Posłuchałam, pojechałam i wróciłam ze złotym medalem mistrzostw świata (śmiech). Nie było więc odwrotu, zostałam powołana do kadry narodowej. Drugi kryzys miałam dwa lata temu, zaczynałam już mieć tego wszystkiego dosyć, gdzieś tam to wszystko mnie przerastało. Mimo wszystko, na nowo wyznaczyłam sobie cel, jakim były Igrzyska w Tokio, udało mi się na nie zakwalifikować. Sportowcy bardzo ciężko trenują i trzeba przełamywać swoje bariery. Wszyscy widzą, jak stoisz na podium, a na szyję zakładają ci medal, ale mało kto widzi te wszystkie przygotowania, którym podporządkowujesz całe swoje życie. Za każdym razem musisz mierzyć się z pokonywaniem własnego bólu, psychika potrafi wtedy w końcu dać o sobie znać. Trzeba mieć wtedy swoją grupę wsparcia, ja mam swoją rodzinę i tak, jak mówiłam, to ona jest w tym wszystkim najważniejsza.

 

Portal TV Republika