Witek: Nie sądzę, by jakikolwiek protest miał wpływ na wynik wyborczy
Prawo do protestu mają wszyscy, ale przewaga głosów oddanych na prezydenta Andrzeja Dudę jest na tyle duża, że nie sądzę, by jakikolwiek protest miał wpływ na wynik wyborczy - oceniła w czwartek marszałek Sejmu Elżbieta Witek.
Marszałek Sejmu została zapytana w czwartek przez dziennikarzy o znaczenie protestów wyborczych.
Witek zauważyła, że przewaga głosów oddanych na Andrzeja Dudę jest na tyle duża, że nie wyobraża sobie, by jakikolwiek protest miałby wpływ na wynik wyborczy.
Odnosząc się do głosów z zagranicy, gdzie część pakietów wyborczych dotarła do wyborców z opóźnieniem, Witek powiedziała, że zawsze tak jest, że "jakieś trudne sytuacje mogą się zdarzyć". "Tak było za granicą, wiem, że niektóre kraje wręcz odmawiały przeprowadzenia wyborów ze względu na panującą pandemię" - podkreśliła.
"Prawo do protestu mają wszyscy. Protesty będą rozpatrywane, ale nie sądzę, żeby jakikolwiek protest miał wpływ na wynik wyborczy" - oświadczyła marszałek.
Polecamy Polityczna Kawa
Wiadomości
Najnowsze
PILNE: Jarosław Kaczyński wygrywa w sądzie z Krzysztofem Brejzą ws. rzekomego zniesławienia polityka KO
Olimpijski płomień wrócił do Cortiny po 70 latach. Symboliczny etap sztafety przed igrzyskami
Hit w Melbourne. Switolina rozbiła Gauff i zameldowała się w półfinale