Kukiz: propozycja PSL to kit niebywały
„Myślę, że każdy przeciętny Polak gubi się w tych wszystkich zawiłościach wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ja byłem dwukrotnie pod Trybunałem, ale nie po to, żeby bronić prezesa Święczkowskiego. Byłem, by bronić racji stanu, by bronić resztki państwowości Polski, którą zaatakował Tusk” – powiedział Paweł Kukiz w programie „Gość Dzisiaj”.
To jest niedopuszczalne, żeby z pałami wchodzić na teren Trybunału Konstytucyjnego i ludzie, którzy przymykają na to oczy, nie mają pojęcia, że za jakiś czas z pałami będzie można wejść wszędzie, także do ich mieszkań. Po prostu, że to się stanie normą
– mówił poseł z koła Wolni Republikanie.
Paweł Kukiz ocenił również propozycję tzw. resetu TK, złożoną dzisiaj przez lidera PSL.
Taka „genialna” propozycja Władysława Kosiniaka-Kamysza, taka chłopsko-rozsądkowa. 560 posłów i senatorów będzie wybierało trzema piątymi głosów Niezależny Trybunał Konstytucyjny. Więc proszę sobie policzyć. Cała dzisiejsza opcja rządząca to 64 senatorów i 239 posłów, więc żeby osiągnąć te trzy piąte z całej sumy tych dwóch izb, brakuje im tylko 33 głosów. Więc wystarczy w praktyce jedna opcja polityczna, gdyby się zgodziła wejść w ten układ, i mamy status quo, czyli dokładnie to, co jest
– dodał Paweł Kukiz.
I podkreślił:
To jest kit niebywały. A jeszcze pomysł, żeby to marszałek Czarzasty dawał propozycje panu prezydentowi w sytuacji, kiedy on jest z nim mocno skonfliktowany, to już jest pomysł albo fantasty, albo nie do końca rozumnego człowieka.
Dobrze, tylko proszę zauważyć jedną rzecz. To jest pierwsza osoba, która w koalicji obecnie rządzącej mówi, że w ogóle jest możliwość resetu. Bo powiedzmy sobie otwarcie, Platforma na dzień dzisiejszy nie chce resetu, i prawdę mówiąc PiS słowami pana posła Czarnka, również mówi, że resetu nie będzie przy tym Sejmie. Więc stanowisko PSL to jest w ogóle jakakolwiek możliwość tego, że zaczynamy rozmawiać
– odpowiedział na to poseł Centrum Rafał Komarewicz.
Natomiast co do szczegółów, ja bym w tym momencie nie zagłębiał się w szczegóły, tylko po prostu zastanawiał się, czy jest w ogóle możliwość, żeby ten reset konstytucyjny nastąpił. Mi się osobiście wydaje, że nie ma innej możliwości, jak tylko tak zwany reset konstytucyjny, czyli ustalenie, co robimy z obecnymi sędziami, czy powiedzmy osoba mi, które nie są sędziami, bo nie ślubowały przed prezydentem, a także z tymi, które były tak zwanymi dublerami. To są problemy do rozwiązania
– dodał przedstawiciel koalicji rządzącej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Melania Trump kontynuuje działania na rzecz Ukrainy. Zełenski odznaczył ją orderem
Jagiellonia nie wykorzystała szansy w Sofii. Zadecydował gol w końcówce
Atak na TK. Prawnicy dla Polski bronią przewodniczącego "Policyjnej Solidarności"