Europejskie rejsy sparaliżowane po serii fałszywych alarmów. KE reaguje
Seria zgłoszeń o możliwych bombach na pokładach samolotów pasażerskich uruchomiła działania służb w kilku europejskich krajach. Wśród maszyn, których dotyczyły alarmy, znalazły się także samoloty obsługujące połączenia z Polską. Komisja Europejska aktywowała unijny system wymiany informacji dotyczących bezpieczeństwa i podkreśla, że na obecnym etapie nie można wykluczyć żadnej wersji wydarzeń – informuje RMF FM.
W związku z kolejnymi incydentami Komisja Europejska uruchomiła mechanizm koordynacji i przekazywania informacji o zagrożeniach w ruchu lotniczym. Do sprawy odniósł się unijny komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas. W odpowiedzi udzielonej RMF FM zaznaczył, że wszelkie działania wymierzone w ludność cywilną są niedopuszczalne, a ochrona obywateli stanowi nadrzędny priorytet. Jednocześnie przyznał, że obecnie nie ma wystarczających danych, by przesądzić, czy za alarmami może stać cyberatak.
Jedno ze zgłoszeń dotyczyło czwartkowego rejsu PLL LOT z Warszawy do Brukseli. Samolot bezpiecznie dotarł na lotnisko Zaventem. Belgijski dziennik „Le Soir”, powołując się na rzeczniczkę portu, informował o otrzymaniu podejrzanego zgłoszenia. Nie uznano jednak za konieczne podejmowania dodatkowych działań związanych z bezpieczeństwem.
Rzecznik LOT Krzysztof Moczulski przekazał PAP, że przeprowadzona kontrola nie ujawniła żadnych niebezpiecznych ani budzących podejrzenia przedmiotów.
Kolejny incydent dotyczył samolotu Wizz Air, który leciał z Mediolanu do Warszawy. Zdecydowano o zmianie trasy i skierowaniu maszyny do Wiednia. Na miejscu przeprowadzono kontrolę z udziałem saperów. Nie stwierdzono obecności materiałów wybuchowych. Przewoźnik poinformował, że przekierowanie samolotu było zgodne z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa.
Alarm wszczęto również na Lotnisku Chopina w Warszawie. Służby otrzymały informację o potencjalnie niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie samolotu LOT realizującego połączenie do Paryża. Zastosowano standardowe procedury, jednak przeprowadzona kontrola nie potwierdziła zagrożenia. Funkcjonowanie lotniska nie zostało zakłócone.
Podobne sytuacje odnotowano także w innych częściach Europy. W Czechach policja otrzymała zgłoszenia o możliwych bombach na pokładach czterech samolotów zmierzających do Pragi. Po ich przylocie przeprowadzono szczegółowe kontrole, które nie doprowadziły do znalezienia materiałów wybuchowych.
Trzy alarmy dotyczyły również maszyn Ryanair w Bułgarii. Dwa samoloty skierowano do Sofii, natomiast trzeci, wykonujący lot z Londynu, wylądował w Płowdiwie. Także w tych przypadkach kontrole nie potwierdziły występowania zagrożenia.
Niepokojące zgłoszenia wpłynęły ponadto na lotnisku w Madrycie, gdzie alarmy objęły trzy samoloty. Hiszpański operator portów lotniczych Aena oraz policja poinformowali, że wszystkie zgłoszenia okazały się fałszywe.
Z kolei w Rumunii kontrolą objęto samolot Wizz Air lecący z Mediolanu do Bukaresztu. Po jego wylądowaniu przeprowadzono ewakuację 182 pasażerów i siedmiorga członków załogi. Następnie na pokładzie wykonano kontrolę pirotechniczną.
Źródło: Republika, RMF FM, money.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X