Bruksela mięknie ws. ETS? Wyciekł dokument o planowanych zmianach
Komisja Europejska analizuje możliwość złagodzenia części zasad funkcjonowania systemu handlu emisjami ETS. Z dokumentu, do którego dotarły media, wynika, że unijni urzędnicy rozważają wydłużenie okresu obowiązywania bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla przemysłu.
Darmowe uprawnienia na dłużej?
Rosnące koszty energii oraz coraz większe obawy europejskiego przemysłu sprawiają, że w Brukseli trwa dyskusja nad przyszłością systemu ETS. Według informacji ujawnionych przez „Financial Times”, Komisja Europejska prowadzi przegląd obecnych regulacji i przygotowuje propozycje zmian. Obowiązujące obecnie przepisy przewidują stopniowe wygaszanie bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 do 2039 roku. Z ujawnionego dokumentu wynika jednak, że Bruksela bierze pod uwagę pozostawienie części ulg również w latach czterdziestych XXI wieku.
Warunkiem miałoby być realizowanie przez przedsiębiorstwa inwestycji na terenie Unii Europejskiej. W dokumencie podkreślono również, że „w 2040 roku nadal będą istnieć emisje trudne do wyeliminowania i potrzeba czasu na dostosowanie infrastruktury i technologii”.
ETS od lat budzi kontrowersje w państwach członkowskich. Szczególnie krytycznie na system patrzą kraje, których gospodarki wciąż opierają się w dużym stopniu na paliwach kopalnych. Według „Financial Times” mechanizm znalazł się pod silną presją polityczną związaną z kosztami energii i konkurencyjnością europejskiego przemysłu.
Do planowanych reform pozytywnie odniósł się niemiecki eurodeputowany Peter Liese z CDU:
— Będą dla przemysłu o wiele bardziej strawne niż obecny system — ocenił polityk, cytowany przez „Financial Times”.
Europejski System Handlu Emisjami funkcjonuje od 2005 roku. Początkowo miał pomóc państwom Unii Europejskiej w realizacji zobowiązań wynikających z Protokołu z Kioto. Z czasem stał się jednym z głównych narzędzi polityki klimatycznej Wspólnoty. System zobowiązuje przedsiębiorstwa do posiadania uprawnień na emisję dwutlenku węgla, a jednocześnie stopniowo ogranicza liczbę darmowych pozwoleń. W założeniu ma to zachęcać firmy do ograniczania emisji i inwestowania w nowe technologie.
Wnioski z prowadzonego przez Komisję Europejską przeglądu mają zostać przedstawione w połowie lipca. To wtedy okaże się, czy Bruksela rzeczywiście zdecyduje się na korektę jednego z najważniejszych instrumentów unijnej polityki klimatycznej.
Źródło: Republika, ft.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X