Crans-Montana: Oto prawdopodobna przyczyna pożaru
Około 40 osób zginęło, a ponad 100 zostało rannych – w większości ciężko – w pożarze baru Le Constellation w ekskluzywnym szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana podczas nocy sylwestrowej. Prezydent Konfederacji Szwajcarskiej nazwał zdarzenie „dramatem o niespotykanej skali”.
W nocy z 31 grudnia 2025 na 1 stycznia 2026 około godziny 1:30 w barze Le Constellation w Crans-Montana w kantonie Valais wybuchł pożar. Szef policji kantonu Frédéric Gisler poinformował na konferencji prasowej w Sion, że zginęło około 40 osób, a około 115 zostało rannych, większość ciężko.
Ambasador Włoch w Szwajcarii Gian Lorenzo Cornado podał liczbę 47 ofiar śmiertelnych, jednak szwajcarskie władze nie potwierdziły tej informacji. Prokurator generalna kantonu Valais Béatrice Pilloud wskazała, że priorytetową hipotezą jest ogólne zapalenie się pomieszczenia, które spowodowało wybuch. Wykluczono atak terrorystyczny. Śledztwo trwa; przesłuchano świadków, analizowane są odzyskane telefony komórkowe.
Bar Le Constellation może pomieścić 300 osób wewnątrz i 40 na tarasie; posiada piwnicę, gdzie organizowane są imprezy. Właściciele – małżeństwo pochodzenia francuskiego z Korsyki – są według bliskich osób nieposzkodowani, ale pozostają nieosiągalni. Wiele ofiar to turyści zagraniczni, głównie młodzi ludzie.
Świadkowie opisują sceny grozy: ludzie próbowali wybijać okna, by uciec, inni wybiegali pokryci oparzeniami. Kilka relacji wskazuje, że ogień mógł wybuchnąć od zimnych ogni umieszczonych w butelkach szampana, które dotknęły sufitu podczas pokazu – praktyki stosowanej w lokalu.
Szpital w Valais był przepełniony; rannych przewożono do szpitali w Lozannie, Genewie, Zurychu, a także do Francji i Włoch. Identyfikacja ofiar potrwa kilka dni. Dla rodzin osób zaginionych uruchomiono punkt wsparcia w centrum kongresowym.
Prezydent Konfederacji Szwajcarskiej Guy Parmelin nazwał zdarzenie jedną z najgorszych tragedii w historii kraju. Minister bezpieczeństwa kantonu Stéphane Ganzer mówił o „scenach grozy”. W czwartek wieczorem setki osób zebrały się w zimnie, by w milczeniu oddać hołd ofiarom, składając kwiaty i zapalając znicze.
Źródło: Republika/Le Mauricien
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X