Czy megatsunami na Alasce jest dowodem na zmiany klimatyczne?
Sky News powiązało majowe megatsunami w alaskańskim fiordzie Tracy Arm ze „zmianami klimatu wywołanymi przez człowieka”, jednak analiza faktów naukowych pokazuje, że takie twierdzenie jest mocno przesadzone i niepoparte danymi.
Sky News opublikował artykuł zatytułowany „Alaskan megatsunami bigger than Empire State Building triggered by climate change”, w którym bezpośrednio łączy ogromną falę tsunami w fiordzie Tracy Arm z emisjami CO₂ pochodzącymi z paliw kopalnych. Według brytyjskiej stacji fala o wysokości 1578 stóp (ponad 480 metrów) została wywołana przez osunięcie się skał, a to z kolei miało być skutkiem „zmian klimatu” destabilizujących ścianę fiordu.
Tymczasem eksperci i dane wskazują, że taka interpretacja jest spekulacyjna i wybiórcza. Tidewater glaciers, czyli lodowce spływające bezpośrednio do morza, takie jak South Sawyer Glacier w Tracy Arm, podlegają naturalnym cyklom cofania i posuwania się trwającym ponad sto lat. Ich ruch zależy przede wszystkim od głębokości wody, bilansu masy lodu oraz procesu odłamywania się wielkich brył, a nie wyłącznie od temperatury powietrza.
Co ważne – wiele tidewater glaciers na Alasce obecnie się posuwa, a nie cofa. Przykładem jest lodowiec Johns Hopkins, który od 1948 roku posunął się o ponad milę (ok. 1,6 km). W tym samym regionie klimatycznym jedne lodowce cofają się, inne rosną – co podważa tezę o dominującym wpływie globalnego ocieplenia na konkretne zdarzenie.
Dla porównania: największe udokumentowane megatsunami na Alasce miało miejsce w 1958 roku w zatoce Lituya Bay i osiągnęło 1720 stóp (ponad 524 metry). Nikt wówczas nie obwiniał zmian klimatu.
Dodatkowo NASA wskazuje, że umiarkowane opady deszczu były jednym z kluczowych czynników destabilizacji zbocza – zjawisko typowe dla wielu osunięć skalnych na świecie.
Autorzy materiału podkreślają, że ludzki wkład w efekt cieplarniany jest bardzo mały – szacuje się go na zaledwie ok. 0,28 proc., ponieważ zdecydowaną większość efektu cieplarnianego generuje para wodna. Współczesne ocieplenie nie jest też bezprecedensowe – temperatury w holocenie były już wyższe podczas Optimum Klimatycznego Holocenu.
Podsumowując: chociaż media chętnie łączą każde ekstremalne zjawisko pogodowe czy geologiczne z „kryzysem klimatycznym” i użytkowaniem paliw kopalnych, w przypadku alaskańskiego megatsunami brakuje solidnych dowodów na antropogeniczną przyczynę. Chodzi o naturalną dynamikę lodowców tidewater, która od wieków kształtuje krajobraz Alaski.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X