Piłki zatrzymały samolot. Naprawdę! Niesamowite zdarzenie w przestworzach
Samolot z drużyną IFK Goeteborg na pokładzie, udający się do Hiszpanii, musiał lądować awaryjnie w Kopenhadze z powodu odkrycia przez załogę 30 napompowanych piłek grożących - jej zdaniem - eksplozją z powodu zmiany ciśnienia podczas lotu na dużej wysokości.
„Udając się na zgrupowanie w Torrevieja wzięliśmy ze sobą jak zwykle kilkadziesiąt futbolówek. Pół godziny po wystartowaniu z Goeteborga kapitan norweskiego samolotu poinformował nas przez głośniki o awaryjnym lądowaniu z powodu niebezpiecznych piłek”, powiedział szef techniczny klubu Rolf Gustavsson dziennikowi „Aftonbladet”.
Opisał, że podczas godzinnego postoju na lotnisku Kastrup w Kopenhadze piłkarze i działacze spuszczali powietrze ze wszystkich piłek pod ścisłą kontrolą stewardes i kapitana, który sprawdzał każdą z nich osobiście przed dalszym lotem.
Najnowsze
HIT DNIA
Miliony dla swoich, a Tusk mówi o „nieuniknionym ryzyku”
Żakowski o obozie Tuska: "Ta drużyna nie wierzy, że wygra"
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Tusk traci swoją „prawą rękę”. Niespodziewana zmiana w rządzie