Czeka nas ekstremalnie gorące lato. Grozi nam susza, ale i powodzie błyskawiczne
Czerwiec, lipiec i sierpień mogą okazać się najcieplejsze w historii. Eksperci zaznaczają musimy być gotowi na zjawiska ekstremalne, w tym powodzie błyskawiczne. I choć na ziemię będą spadać deszcze, które wyrównają statystyki, to realnie nie uzupełnią braków.
Będzie gorąco i niebezpiecznie
- Właściwie około 70 proc. stacji wodowskazowych w kraju wskazuje, że poziom wody znajduje się w strefie stanów niskich lub średnich. To pokazuje skalę problemu, z jakim mierzymy się już na początku okresu wiosennego - mówi Interii dr hab. Edyta Kiedrzyńska, Profesor z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk (PAN) oraz z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.
W ostatnich dniach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (dalej IMGW) regularnie wydaje ostrzeżenia hydrologiczne.
Najgorzej jest w województwie wielkopolskim i na pograniczu województwa śląskiego, opolskiego oraz łódzkiego. Ostrzeżeniami objęta jest także cała rzeka Warta i Noteć.
W Polsce mierzymy się właśnie z problemem suszy hydrologicznej. Co oznacza, że jesteśmy na trzecim etapie suszy jako takiej.
Instytut przygotował jednak eksperymentalną prognozę długoterminową. - Według niej latem: w czerwcu, lipcu i sierpniu temperatura utrzyma się powyżej normy, a opady w normie. Oznacza to, że te miesiące będą jednymi z cieplejszych miesięcy w porównaniu do tych samych okresów w latach 1991-2020. Jeśli tak rzeczywiście się stanie, będziemy mieć intensywniejsze parowanie i większy ubytek wilgotności z gleby oraz roślin. Jednocześnie opady w normie nie wyrównają braków, więc susza się pogłębi - słyszymy.
- Do tego po tak suchych i upalnych dniach, często nadciągają fronty i dochodzi do gwałtownych zjawisk burzowych - dodaje.
Jak tłumaczy hydrolog z IMGW, podczas takich deszczowych nawałnic w pół godziny potrafi spaść norma miesięczna opadów dla danej miejscowości.
- Może dochodzić do powodzi błyskawicznych, zwłaszcza na obszarach miejskich, gdzie studzienki nie są w stanie odprowadzać tak ogromnych ilości wody naraz - podkreśla Witkowski.
Źródło: Republika, Interia
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Są oficjalne informacje o stanie zdrowia Trumpa. To zaskakuje najbardziej
67-letnia Polka nie wróciła ze szlaku. Słowaccy ratownicy odnaleźli jej ciało
Miał wywołać alarm bombowy w Telewizji Republika. 29-latek usłyszał zarzuty i trafił do aresztu