Ebola w Kongo wciąż zbiera żniwo. To najtragiczniejsza epidemia w historii kraju
Epidemia wirusa ebola w Demokratycznej Republice Konga jest daleka od stabilizacji – ocenia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). W ciągu trzech miesięcy zmarło ponad 2,3 tys. osób, co czyni obecną epidemię najtragiczniejszą w historii kraju.
Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus zwrócił uwagę na wysokie ryzyko rozprzestrzenienia się choroby na skalę międzynarodową.
Trzy miesiące temu ogłosiłem, że epidemia (...) w DRK stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Od tego czasu epidemia szybko się rozprzestrzeniła, a ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się jej na skalę krajową i międzynarodową pozostaje wysokie
– oświadczył podczas otwarcia posiedzenia komitetu kryzysowego ds. wirusa ebola.
Z danych opublikowanych w poniedziałek przez kongijskie władze w kraju w ciągu zaledwie trzech miesięcy zmarło ponad 2,3 tys. osób zakażonych wirusem ebola, co czyni obecną epidemię najtragiczniejszą w historii kraju.
Obecny bilans ofiar śmiertelnych już przekroczył liczbę zmarłych podczas poprzedniej, najtragiczniejszej dotąd epidemii tego wirusa w DRK. W latach 2018-20 zmarło 2.299 z 3.381 zakażonych osób.
Ebola wywołuje ciężką gorączkę krwotoczną i może prowadzić do śmierci w krótkim czasie. Od czasu pierwszych odnotowanych przypadków wirusa w 1976 r. choroba zabiła w Afryce ponad 15 tys. osób.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X