Przydacz o stałej bazie USA w Polsce: Trump jest dzisiaj naszym głównym pomagającym
Zgadzam się z tymi ekspertami w Polsce, i to wcale niezwiązanymi z obozem prawicy, którzy mówią "tak, to Biały Dom i Donald Trump jest dzisiaj naszym głównym jakby pomagającym w tej sprawie". Gdybyśmy tylko zależeli od urzędników Pentagonu, myślę, że nie byłoby tutaj tak wielu konkretów - mówił w radiu ZET szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.
Kluczowa jest relacja personalna
Prezydent Karol Nawrocki od początku swojej prezydentury mocno akcentował zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce i mówił o powrocie do koncepcji przypominającej Fort Trump. We wrześniu 2026 r. Donald Trump poinformował o postępie w sprawie utworzenia stałej bazy, przypisując Narolowi Nawrockiemu rolę w forsowaniu tego projektu. Polski prezydent rozmawiał z prezydentem Donaldem Trumpem o budowie bazy podczas wtorkowego przyjęcia wydanego dla przywódców biorących udział w debacie w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Jak przekazał Przydacz, prezydent Polski poruszył w trakcie rozmowy z Trumpem „konkrety", czyli - jak wyjaśnił prezydencki minister - sprawę stałej obecności bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
O decyzji ws. Fortu mówił w radiu ZET Marcin Przydacz, zwracając uwagę, że dochodzi do tego dzięki bliskim relacjom prezydentów Polski i USA.
Myślę, że dokładnie tak jest, że są tacy w Pentagonie, którzy albo optują za tym, żeby pozostawić obecność amerykańską tam, gdzie jest, np. w zachodnich Niemczech [...] ale są też tacy, którzy albo są izolacjonistami, albo mówią "naszym interesem to jest Pacyfik, dlaczego my się tam mamy w jakimś sensie infrastrukturalnie rozwijać na wschodniej Europie
- ocenił Marcin Przydacz, pytany, czy nie wszyscy w Pentagonie chcą stałej bazy USA w Polsce.
Zgadzam się z tymi ekspertami w Polsce, i to wcale niezwiązanymi z obozem prawicy, którzy mówią "tak, to Biały Dom i Donald Trump jest dzisiaj naszym głównym jakby pomagającym w tej sprawie". Gdybyśmy tylko zależeli od urzędników Pentagonu, myślę, że nie byłoby tutaj tak wielu konkretów
- kontynuował, dopytywany, czy "wisimy na Donaldzie Trumpie" -
To relacja personalna pomiędzy prezydentem Nawrockim a prezydentem Trumpem i bardzo duża sympatia samego prezydenta Stanów Zjednoczonych do Polski powoduje, że taka decyzja została podjęta
- mówił dalej.
CZYTAJ WIĘCEJ: Mocna odpowiedź z Pałacu Prezydenckiego. Przydacz rozprawia się z zarzutami
Źródło: Republika/X, ZET
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Miliard złotych mniej dla Świętokrzyskiego? Jarosław Kaczyński bije na alarm
Przy przyłączu gazowym znaleziono pojemniki z nieznaną substancją!
SPRAWDŹ TO!
Dziś finał akcji przeciw Trzaskowskiemu. Ostatnie godziny na podpis