100 mln zł kontraktu i obietnica 3 mln zł. Prokuratura Europejska oskarża posła KO o płatną protekcję
Miliony złotych w kontraktach, wpływy w ministerstwach i państwowych spółkach, a także korzyści majątkowe – taki obraz relacji Wojciecha Króla z przedsiębiorcami wyłania się z dokumentów Prokuratury Europejskiej opisanych przez Zero.pl. Śledczy twierdzą, że poseł KO miał obiecywać pomoc w zdobywaniu zamówień dla firm działających w sektorze bezpieczeństwa i obronności. W jednym z wątków pojawia się kontrakt o wartości 100 mln zł, od którego polityk miał otrzymać 3 proc. wartości.
Kontrakt za 100 mln zł i obietnica 3 proc.
Według Prokuratury Europejskiej jednym z najpoważniejszych wątków postępowania jest relacja Króla z przedsiębiorcą Piotrem W., związanym z firmami produkującymi m.in. pojazdy specjalne, wozy ratowniczo-gaśnicze, cysterny i sprzęt dla wojska.
Śledczy twierdzą, że biznesmen przekazywał politykowi korzyści, licząc na jego pomoc w kontaktach z instytucjami publicznymi.
Wśród opisanych przez prokuraturę korzyści znalazło się 2,5 tys. euro w gotówce, korzystanie z Mercedesa klasy V podczas wyjazdów do Włoch oraz opłacenie podróży do Tajlandii. Król zaprzeczał, że przebywał w Tajlandii. Według ustaleń Zero.pl wyjazd został opłacony, ale ostatecznie nie doszedł do skutku.
Największa kwota pojawia się jednak przy planowanym kontrakcie na 100 mln zł. Prokuratura twierdzi, że Król miał zaakceptować obietnicę otrzymania 3 proc. wartości umowy, czyli 3 mln zł. Do zawarcia kontraktu ostatecznie nie doszło, a pieniądze nie zostały wypłacone.
Śledczy opisują mechanizm zamówień
Prokuratura Europejska uważa, że Król miał oferować przedsiębiorcy pomoc w dotarciu do osób i instytucji mogących mieć wpływ na państwowe zamówienia.
We wniosku wymieniono m.in. MSWiA, MON, Policję, Straż Graniczną, Państwową Straż Pożarną, Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, Polską Grupę Zbrojeniową oraz spółkę Jelcz.
Według śledczych jednym z rozważanych sposobów działania miało być przygotowywanie wymagań przetargowych w taki sposób, aby odpowiadały możliwościom konkretnych przedsiębiorstw. W dokumentach pojawia się również koncepcja współpracy firm związanych z Piotrem W. ze spółkami kontrolowanymi przez państwo.
Prokuratura wymienia przy tym konkretne rodzaje zakupów: wozy i platformy gaśnicze, pojazdy specjalne, mobilne schrony kontenerowe, punkty kontroli granicznej, cysterny oraz kabiny pancerne do pojazdów wojskowych. Część tych wydatków miała być finansowana ze środków unijnych albo potencjalnie otrzymać takie finansowanie w przyszłości.
W tle program SAFE
I właśnie tutaj pojawia się wątek SAFE.
Zero.pl ustaliło, że wzmianka o możliwym przyszłym finansowaniu unijnym zawarta we wniosku Prokuratury Europejskiej odnosi się – według kilku niezależnych źródeł portalu – do programu SAFE. Sama nazwa programu nie została jednak wprost użyta w dokumencie prokuratury.
SAFE to unijny mechanizm pożyczkowy przeznaczony na inwestycje związane z bezpieczeństwem i obronnością. W planach dotyczących modernizacji Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa znalazły się 42 przedsięwzięcia o łącznej wartości 7,1 mld zł. Po prezydenckim wecie rząd zapowiadał zmianę sposobu finansowania części z nich.
Król wcześniej pytał o SAFE w Sejmie
W tym kontekście istotne jest kwietniowe posiedzenie sejmowej podkomisji zajmującej się modernizacją Policji, Straży Granicznej, PSP i SOP. 15 kwietnia 2026 r. jej przewodniczącym był właśnie Wojciech Król.
Podczas posiedzenia parlamentarzysta pytał przedstawicieli MSWiA i Straży Granicznej o finansowanie inwestycji oraz środki przeznaczone na zakupy dla formacji. W pewnym momencie odniósł się bezpośrednio do programu SAFE i chciał wiedzieć, jaka część pieniędzy może zostać przeznaczona na inwestycje Straży Granicznej. Rozmowa dotyczyła m.in. projektów związanych z ochroną granicy.
Samo zainteresowanie programem SAFE nie jest oczywiście dowodem na popełnienie przestępstwa. Zbieżność ta nabiera znaczenia wyłącznie dlatego, że równolegle śledczy opisują wątek dotyczący zamówień dla służb i wojska, które mogły być finansowane ze środków unijnych.
Prokuratura wskazuje też na drugi biznesowy wątek
Dokumenty dotyczą nie tylko Piotra W. Śledczy opisują również relację Króla z innym przedsiębiorcą, działającym m.in. w branży budowlanej i energetycznej.
Według prokuratury polityk miał korzystać z luksusowego BMW oraz domu w Tychach o wartości co najmniej 3,8 mln zł. Formalnie nieruchomość miała być wynajmowana za 5 tys. zł miesięcznie, podczas gdy prokuratura szacuje jej rynkowy czynsz na 12–26 tys. zł. Śledczy twierdzą ponadto, że przedsiębiorca ponosił znaczną część kosztów wykończenia i wyposażenia domu.
W zamian Król miał – według śledczych – deklarować pomoc w sprawach dotyczących administracji publicznej, samorządu oraz państwowych przedsiębiorstw energetycznych. W tym kontekście we wniosku pojawiają się m.in. PGE, Tauron i Polskie Sieci Elektroenergetyczne.
Król odrzuca zarzuty
Wojciech Król nie przyznaje się do winy. W komentarzu cytowanym przez Zero.pl stwierdził, że zarzuty przedstawiane przez prokuraturę „nie mają nic wspólnego z rzeczywistością”.
Poseł zakwestionował również łączenie jego sprawy z programem SAFE. Ocenił, że próba takiego powiązania budzi jego „głęboki niepokój” i może wskazywać na polityczne motywy działań prokuratury.
Sprawa ma obecnie charakter postępowania prokuratorskiego – opisane przez śledczych okoliczności i zarzuty nie są prawomocnym stwierdzeniem winy.
17 września Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Króla. Dzień później Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku o areszt. Decyzja sądu była nieprawomocna.
Źródło: Republika, Portal Zero
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Trener personalny odpowie przed sądem za oszustwa na 2,5 mln zł
Przydacz o stałej bazie USA w Polsce: Trump jest dzisiaj naszym głównym pomagającym
"Będzie drugie danie i deser, nie tylko żurek". Tusk zapowiada kolejne "rozliczenia"
Miliard złotych mniej dla Świętokrzyskiego? Jarosław Kaczyński bije na alarm
Nie będzie referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego. Organizatorzy tłumaczą
TRZEBA ZOBACZYĆ!
100 mln zł kontraktu i obietnica 3 mln zł. Prokuratura Europejska oskarża posła KO o płatną protekcję