Dym z pożarów w Serbii truje toksycznym smogiem stolicę europejskiego państwa
Serbia zmaga się z licznymi pożarami roślinności, które pochłonęły już pierwszą ofiarę – 70-letniego mężczyznę. We wtorek 18 sierpnia 2026 roku gęsty dym z tych pożarów dotarł nad region Sofii w Bułgarii. Władze bułgarskie apelują do mieszkańców, by unikali dłuższych wyjść na zewnątrz i trzymali zamknięte okna.
Prokuratura w Smederevie (ok. 50 km na wschód od Belgradu) potwierdziła, że w poniedziałek zmarł starszy mężczyzna w wyniku zatrucia tlenkiem węgla i oparzeń odniesionych w pożarze. Młody mężczyzna, który próbował mu pomóc, został ranny.
Obecnie w Serbii szaleje 45 aktywnych pożarów. Najpoważniejsza sytuacja panuje w Deliblatskiej Peščarze – piaszczystym rezerwacie przyrody na północnym wschodzie kraju. Ogień, który wybuchł niemal dwa tygodnie temu, strawił już około 3500 hektarów chronionych ekosystemów. Na miejscu pracuje 345 strażaków z 95 pojazdami i 37 jednostkami operacyjnymi. Teren jest wyjątkowo trudny – pojazdy często grzęzną w piasku, a szybko zmieniający się wiatr roznieca nowe ogniska.
Kolejne poważne pożary trawią okolice góry Stolovi (ok. 200 ha lasu i niskiej roślinności) oraz tereny bardziej na południe (ok. 60 ha lasu). Według służb ratowniczych ani ludność, ani mienie nie są obecnie bezpośrednio zagrożone.
Tymczasem gęsty dym z serbskich pożarów przekroczył granicę z Bułgarią i pojawił się nad Sofią. W ciągu godziny władze stolicy otrzymały ponad 40 zgłoszeń o dymie, toksycznym smogu i silnym nieprzyjemnym zapachu w różnych częściach miasta. Bułgarskie służby zapewniają, że w Sofii i najbliższej okolicy nie ma żadnego dużego pożaru. Szef bułgarskiej straży pożarnej Aleksander Dżartow wyjaśnił, że w wyniku licznych pożarów w Serbii (i częściowo w Albanii) powstała chmura dymu, którą prądy powietrzne przenoszą nad zachodnią część Bułgarii. Potwierdzają to dane satelitarne systemu Copernicus. Władze zalecają mieszkańcom dotkniętych obszarów zamykanie okien i drzwi oraz unikanie dłuższego przebywania na świeżym powietrzu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X