Włamał się do sklepu. Ukrywając się przed policjantami udawał... manekina
Mężczyzna włamał się do kilku lokali w Tarnowskich Górach, z których zabrał gotówkę oraz sprzęt elektroniczny. Straty opiewały na kwotę blisko 13 tysięcy złotych. Ukrywając się przed policjantami, postanowił założyć ubrania z wystawy i udawać... manekina.
Tarnowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie pawilonów handlowych znajdujących się przy ulicy Armii Krajowej w Tarnowskich Górach słychać było dźwięk tłuczonego szkła.
Policjanci sprawdzili wnętrze sklepu. Okazało się, że sprawca ukrył się przed policjantami między ubraniami z wystawy. Chcąc zmylić policjantów, założył na siebie ubrania ze sklepu i .....udawał manekina.
Po zatrzymaniu mężczyzny wyszło na jaw, że ma on na swoim koncie więcej podobnych przestępstw. Śledczy wykazali, że odpowiada między innymi za trzy inne włamania do lokali, z których zabrał gotówkę i sprzęt elektroniczny oraz za usiłowanie włamania do obiektów, gdzie powstrzymały go między innymi szyby antywłamaniowe.
Łącznie 36-latkowi postawiono 6 podobnych zarzutów. Straty oszacowano łącznie na blisko 13 tysięcy złotych.
Podczas przeszukania mieszkania 36-latka policjanci znaleźli skradziony sprzęt elektroniczny oraz marihuanę i amfetaminę. Za nielegalne posiadanie środków odurzających tarnogórzanin również usłyszał zarzut. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.
Mundurowi odzyskali większość skradzionego mienia, które sprawca zdążył sprzedać w pobliskich lombardach.
ZOBACZ: Napadł na 11 sklepów, będąc w areszcie domowym. Wybierał sklepy blisko domu
Najnowsze
Berek w TK - plan Tuska na pozbawienie władzy prezydenta!
Warchoł ostrzega przez kryzysem konstytucyjnym. Posłowie PiS złożyli wniosek do TK
Pierwszy bezpartyjny kandydat na Prezydenta Krakowa zarejestrowany
TVP daje czadu! Soczyste „ja pier...” podczas transmisji ze spotkania z prezydentem
TRZEBA ZOBACZYĆ!
NASZ NEWS: Mówił, że ratujący Żydów bali się Polaków, został dyrektorem Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki
Nowa broń Rosji coraz większym problemem dla Ukrainy. Kijów szuka taniej odpowiedzi