Żałoba w ekipie „MasterChefa”. Nie żyje lubiany uczestnik programu
W wieku 44 lat zmarł Mariusz Komenda, kucharz i restaurator ze Środy Śląskiej, który w 2019 roku dotarł do półfinału programu „MasterChef”. Informację o jego śmierci przekazał lokalny portal Roland. Od miesięcy zmagał się z ciężką chorobą nowotworową.
Na początku stycznia 2026 roku lekarze zdiagnozowali u niego guza prawego wzgórza o cechach radiologicznych glejaka złośliwego. Komenda przeszedł dwie skomplikowane operacje neurochirurgiczne, radioterapię oraz intensywną rehabilitację. Mimo leczenia jego życia nie udało się uratować.
O śmierci kucharza poinformowali również przedstawiciele lokalnych władz.
Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mariusza Komendy – Średzianina, cenionego kucharza i dobrego człowieka. Cieszymy się, że mieliśmy Cię w naszej społeczności. Że mogliśmy Cię poznać, próbować Twoich pysznych dań, współpracować i dzielić z Tobą wiele ważnych chwil. Żałujemy, że tak krótko... Będzie nam Ciebie bardzo brakować - napisano na profilu Powiatu Średzkiego.
Komenda otwarcie mówił w internecie o swojej chorobie i prowadził zbiórkę na leczenie. W opisie swojej sytuacji pisał:
Jeszcze kilka miesięcy temu moje życie wyglądało zupełnie normalnie. Na początku stycznia 2026 r. wszystko się zmieniło. Usłyszałem diagnozę, która brzmi jak wyrok: guz wzgórza prawego o cechach radiologicznych glejaka złośliwego - pisał kilka miesięcy temu Mariusz.
Pożegnanie opublikowali także twórcy „MasterChefa”. Wspomnieli o jego wieloletnim związku z programem i pasji do gotowania.
Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mariusza Komendy. Mariusz był częścią rodziny MasterChefa. Zapamiętamy go jako człowieka pełnego pasji, energii i miłości do gotowania. Przez lata wracał do nas, dzieląc się swoją wiedzą, doświadczeniem i pasją do kuchni. Trudno znaleźć słowa, które mogłyby wyrazić nasz żal. Łączymy się w bólu z jego rodziną, bliskimi i wszystkimi, którzy mieli okazję go poznać. Mariuszu, będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Ekipa MasterChefa - czytamy w pożegnaniu.
Źródło: Republika, TVN, Pudelek
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X