Bartoszewski zrzekł się immunitetu. O co chodzi w jego sprawie?
Władysław Teofil Bartoszewski zrzekł się immunitetu poselskiego – ustalił reporter RMF FM Tomasz Skory. Prokuratura zamierza postawić posłowi PSL zarzuty związane z majątkiem, który został mu powierzony. Wcześniej sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się za uchyleniem immunitetu.
W obu głosowaniach dotyczących planowanych zarzutów 14 członków komisji było za, a jeden wstrzymał się od głosu. Śledczy chcą zarzucić Bartoszewskiemu przywłaszczenie powierzonego mienia oraz działania mające utrudnić lub uniemożliwić wierzycielowi odzyskanie należności. Za takie czyny może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura zaznacza, że sprawa nie ma związku z wykonywaniem przez Bartoszewskiego mandatu parlamentarnego. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie.
Chodzi o miliony złotych
Według ustaleń śledczych sprawa dotyczy środków, które Andrzej Ciechanowiecki oraz Fundacja Non Omnis Moriar powierzyli Bartoszewskiemu do zarządzania. Mowa o 1 mln funtów, 45 tys. euro oraz ponad 6,68 mln zł.
Prokuratura twierdzi, że za przekazane pieniądze nabyto trzy mieszkania w Warszawie. Lokale miały zostać kupione przez spółkę Max&Max, w której Bartoszewski pełnił funkcję dyrektora. Według śledczych po zakończeniu umowy dotyczącej zarządzania majątkiem mieszkania zostały sprzedane, a Bartoszewski miał odmówić zwrotu części środków, w tym pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży nieruchomości.
Drugi zarzut ma dotyczyć działań, które – zdaniem prokuratury – mogły utrudnić wierzycielowi odzyskanie należnych pieniędzy. Śledczy wskazują m.in. na sprzedaż mieszkań przez spółkę, a następnie rezygnację Bartoszewskiego z funkcji jej dyrektora.
Bartoszewski chciał odroczenia
Poseł PSL wcześniej próbował doprowadzić do odroczenia posiedzenia komisji regulaminowej do czasu prawomocnego zakończenia postępowania cywilnego. Argumentował, że do Sądu Apelacyjnego w Warszawie trafiły nowe dowody, które mogą mieć istotne znaczenie dla sprawy.
Bartoszewski wskazywał również, że kwestia obowiązku zwrotu majątku nadal jest przedmiotem sporu. W jego ocenie ewentualne stwierdzenie przez sąd, że taki obowiązek nie istniał, podważałoby jedno z kluczowych założeń postępowania karnego.
Prokuratorzy przekonywali natomiast, że zgromadzony przez nich materiał dowodowy obejmuje kwestie wykraczające poza ustalenia dokonane w postępowaniach cywilnych. Komisja regulaminowa nie zgodziła się na odroczenie posiedzenia.
Ostatecznie Bartoszewski sam zrzekł się immunitetu.
Źródło: Republika, RMF FM
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rozwój Plus z planem naprawy Trybunału Konstytucyjnego. „Czas na reset”
Braun w Niemczech: Polska powinna przystąpić do projektu Nord Stream
Córka Englerta szczerze: nie jestem głosem pokolenia. Wyjaśniła dlaczego