W węgierskich szpitalach nadal dziewięciu Polaków. Ich stan jest stabilny
W szpitalu w Egerze nadal przebywa pod opieką lekarzy sześciu Polaków, w Debreczynie - trzech. Żadna z tych osób poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech nie znajduje się w stanie zagrożenia życia - informuje agencja MTI.
Erzsebet Szegedi, rzeczniczka szpitala im. Ferenca Markhota w Egerze, przekazała, że czworo z 10 pacjentów leczonych w tej placówce zostało w poniedziałek przetransportowanych do Polski.
Ranni są w stanie stabilnym
Obecnie w szpitalu przebywają trzy osoby z lekkimi obrażeniami oraz trzy z poważnymi. Stan wszystkich jest stabilny i żadna nie znajduje się w stanie zagrożenia życia – dodała rzeczniczka. Osoby z poważnymi obrażeniami doznały głównie złamań w obrębie kręgosłupa szyjnego lub lędźwiowego bądź złamań czaszki.
Kolejni trzej ranni w wypadku Polacy są leczeni w Centrum Klinicznym Uniwersytetu w Debreczynie. Pacjent ze złamaniem kości udowej przeszedł operację w niedzielę, natomiast drugi był operowany w poniedziałek z powodu złamania kręgosłupa. Trzeci pacjent jest pod obserwacją w związku z bólami brzucha.
Cała trójka nadal wymaga badań kontrolnych lub opieki pooperacyjnej, jednak ich stan się poprawia i przewiduje się, że zostaną wypisani ze szpitala w tym tygodniu – informuje placówka.
Pierwsi pielgrzymi już w domu
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku. Do kraju wróciło 21 osób. Pięć z nich trafiło do szpitali, a 16 wróciło do domów.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski - 57 pasażerów oraz dwóch kierowców - wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.
12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech, a pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne to mieszkańcy województwa podkarpackiego. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, a dwie osoby z województwa małopolskiego.
Jeden z kierowców autokaru został zatrzymany przez policję, która poinformowała w poniedziałek, że we wtorek planuje postawić go przed sądem. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że mężczyzna zasnął w trakcie jazdy.
Źródło: Republika/MTI
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X