Sikorski: prezydent powinien reprezentować politykę zagraniczną rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza
Szef MSZ Radosław Sikorski skrytykował niedawne wystąpienie Karola Nawrockiego na forum ONZ, pomimo tego, że polski przywódca uderzał w nim w rosyjski imperializm i nawoływał Zachód do jedności. Sikorski nie byłby jednak sobą, by nie zmanipulować tego przekazu, a przy okazji powiedział wprost, jaka według niego powinna być rola prezydenta - ma on, w jego opinii, powielać politykę rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza.
Nawrocki punktuje Rosję, Sikorski punktuje Nawrockiego
Karol Nawrocki podkreślił, że sytuacja, gdy stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, Rosja, „usiłuje, bezskutecznie, lecz z pełnym okrucieństwa uporem, podbić sąsiednie państwo i zdestabilizować cały region”, jest zaprzeczeniem zasad wyznawanych przez sygnatariuszy Karty Narodów Zjednoczonych.
Jak powiedział, Rosja destabilizuje sytuację w Europie poprzez jawną napaść, operacje hybrydowe oraz akty dywersji i sabotażu. Zwrócił uwagę, że „wykazuje się tą samą imperialną pychą, która w przeszłości prowadziła do niewyobrażalnych cierpień oraz tragedii dwóch wojen światowych”.
Przekonywał, że „nie jest za późno, by przywrócić prymat prawa międzynarodowego i wzmocnić fundamenty systemu, w którym zasady mają znaczenie”.
Nawrocki zaznaczył, że Rosja, „kierując się imperialną i neokolonialną wizją świata, próbuje narzucić innym swoją wolę” i „kwestionuje tym samym prawo każdego narodu do samodzielnego decydowania o własnym losie”. Dodał, że Polska jest szczególnie świadoma konsekwencji rosyjskiego kolonializmu i imperializmu i zadeklarował, że jako sąsiad Rosji nie szuka konfrontacji z nią.
Sikorski strzela ślepakami
Oceniając wystąpienie prezydenta, Sikorski wskazał, że jest zdumiony brakiem odniesień do Ukrainy. Oskarżył również Nawrockiego o złamanie konstytucji.
– To jest niefortunne: to, że mamy taki rozdźwięk, on jest złamaniem konstytucji. Pan prezydent powinien reprezentować politykę zagraniczną rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza. Prowadzi inną politykę niż rząd i to nie wzmacnia pozycji Polski – powiedział.
Sikorski uważa, że Nawrocki "widzi zagrożenie ze strony Rosji”, ale "na sentymentach sterowanych z zewnątrz przeciwko Ukrainie próbuje zwiększyć swoje słupki poparcia”.
W ten sposób Sikorski kolejny raz ośmieszył się atakują prezydenta Karola Nawrockiego, który zawsze stał na stanowisku, że należy wspierać Ukrainę i Ukraińców w walce z Rosją, co nie oznacza, by na pierwszym miejscu nie stawiać bezpieczeństwa Polski i interesu Polaków. Jednak zarówno Sikorski, jak i inni reprezentanci rządu Donalda Tuska starają się zarówno z prezydenta, jak i z PiS-u, zrobić zwolenników Rosji i Putina, co jest absurdem, niepodpartym jakimikolwiek argumentami. W ten sposób obecny szef MSZ stara się przykryć firmowaną przez niego i Tuska wcześniejszą politykę resetu wobec Moskwy. Politykę kompromitującą ich, a przy tym wymierzoną w bezpieczeństwo zarówno naszego kraju, jak i całego regionu.
Źródło: Republika, X, TVP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X