Ołdakowski: „Powstanie Warszawskie” warto obejrzeć więcej niż raz
– Tam jest bardzo dużo szczegółów, warto jest iść do kina więcej niż raz – zachęcał dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.
Jan Ołdakowski mówił w Telewizji Republika o filmie „Powstanie Warszawskie”. Opowiadał, jak udźwiękawiano i kolorowano film, który został złożony z czarno-białych i niemych archiwalnych kadrów.
– Kolorowanie to była mrówcza praca, ale poszukiwanie dźwięków z epoki było jeszcze trudniejsze – zaznaczał.
Pierwszym etapem pracy nad dźwiękiem było odczytywanie słów z ruchu warg bohaterów filmu, kolejny etap polegał na udźwiękowieniu obrazu w taki sposób, aby widz miał wrażenie, że uczestniczy w powstaniu. Jak tłumaczył Ołdakowski, wszystko po to, „żeby jak najbardziej przypominał współczesny film”.
Fabularyzowany dokument „Powstanie Warszawskie” już 9 maja wejdzie do dużej dystrybucji.
– Dlatego zdecydowaliśmy się, żeby to był film fabularny, aby był wyświetlany w kinach – tłumaczył dyrektor MPW.
Pytany o to, czy coś go w filmie zaskoczyło, zwrócił uwagę na dużą ilość szczegółów, które dzięki pokolorowaniu można dostrzec. Podkreślił, że przy każdym kolejnym obejrzeniu sam odkrywa coś nowego.
– Przyglądam się z uwagą, czy nie zobaczę mojej babci, która walczyła w powstaniu – powiedział.
Dodawał również, że dzięki kolorom na filmie widać np. „piękno reklam i szyldów” stolicy z 1944 roku. M.in. dzięki temu można zrozumieć, „czym była przedwojenna Warszawa”.
– Odbudowana, peerelowska Warszawa, to zupełnie inne miasto – mówił Ołdakowski.
Dyrektor przypomniał także o akcji rozpoznawania osób pojawiających się w „Powstaniu Warszawskim”.
– Rozpoznano już sto trzydzieści osób z sześciuset pojawiających się w filmie. Sam film będzie również akcją rozpoznawania. Czekamy na tych, którzy rozpoznają swoich bliskich – tłumaczył dyrektor muzeum.
Film „Powstanie Warszawskie” powstał ze zdjęć wybranych z łącznie sześciogodzinnego materiału, pochodzącego z kronik filmowych z sierpnia 1944 r. Kroniki nakręcili operatorzy Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej AK m.in. Antoni Bohdziewicz „Wiktor”, Stefan Bagiński „Stefan” i Jerzy Zarzycki „Pik”.
Pokaz prasowy filmu odbył się 28 kwietnia.
CZYTAJ WIĘCEJ: „Powstanie Warszawskie” – pierwszy na świecie dramat wojenny non fiction
CZYTAJ WIĘCEJ: „Poruszający”, „wstrząsający”. Pierwsze opinie po pokazie prasowym filmu „Powstanie Warszawskie”