Sakiewicz ostro o prokuraturze ws. Giertycha i Tuska: „Chcą złamać tajemnicę dziennikarską”
Prezes Republiki Tomasz Sakiewicz na antenie stacji ostro komentował działania prokuratury wobec naszych dziennikarzy. Sprawa dotyczy prób ujawnienia źródeł informacji związanych z publikacją taśm Romana Giertycha i Donalda Tuska. Sakiewicz mówił o łamaniu podstawowych wolności, ataku na tajemnicę dziennikarską i chaosie w działaniach państwa.
„My ujawniliśmy przestępstwo”
W programie prowadzonym przez Monikę Borkowską i Piotra Nisztora prezes Tomasz Sakiewicz odniósł się do decyzji sądu, który odmówił uchylenia tajemnicy dziennikarskiej wobec niego, Piotra Nisztora oraz Cezarego Gmyza:
— To, co ujawniamy na naszej antenie, to są informacje, które bardzo mocno bolą Donalda Tuska. Donald Tusk i jego ekipa chce za wszelką cenę dowiedzieć się, kto nam te informacje przekazuje. Fundament państwa demokratycznego i tego, że w ogóle możemy wykonywać tę pracę, czyli tajemnica dziennikarska, jest dziś atakowany — mówił Sakiewicz.
Prezes Republiki podkreślał, że działania stacji miały charakter społecznie istotny i dotyczyły ujawnienia poważnych nieprawidłowości:
— To, że działaliśmy w interesie społecznym, sam odbiór tego najlepiej udowodnił. Mówimy o powiązaniach polityków z biznesem i dziennikarzami. W jednym przypadku mówimy wręcz o powiązaniach przestępczych, bo chodziło o próbę skręcenia wyborów. Jeśli ktoś przekazuje swoje podpisy wyborcze innemu kandydatowi, to jest ciężkie przestępstwo. My ujawniliśmy przestępstwo i to my mamy być ścigani za to, że ktoś popełnił przestępstwo, a my je pokazaliśmy opinii publicznej — powiedział.
Sakiewicz zwracał uwagę, że sąd w uzasadnieniu decyzji powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące ochrony tajemnicy dziennikarskiej:
— Z tego uzasadnienia wynika jednoznacznie, że tajemnicę dziennikarską można uchylić tylko w trzech przypadkach: zamachu terrorystycznego, zamachu na prezydenta i zabójstwa. Żaden z tych przypadków nie ma nic wspólnego z tym, czego oczekiwała prokuratura wobec dziennikarzy Telewizji Republika — podkreślał.
Wejść służb do domów dziennikarzy
W dalszej części rozmowy prezes naszej stacji odniósł się również do serii prowokacji związanych z alarmami i wejściami służb do domów polityków oraz dziennikarzy Republiki:
— Napaść na mieszkanie prezesa największej stacji informacyjnej w Polsce, skucie jego asystentki, przeszukanie, którego do dziś nie zatwierdzono, to są rzeczy niewyobrażalne w normalnym państwie. Przecież żaden z tych funkcjonariuszy nawet nie powiedział ‘przepraszam’. Ta interwencja była całkowicie niezasadna — mówił.
Sakiewicz ostro skrytykował także działania ministra spraw wewnętrznych:
— Kierwiński publicznie zachęcił do dalszych takich działań. Po tej konferencji byłoby dziwne, gdyby nie nastąpiły kolejne bardziej radykalne akcje. Jeśli minister mówi, że po każdym alarmie będą wchodzić do domów i przedstawia to jako coś normalnego, to bierze za to odpowiedzialność — stwierdził.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Czarzasty znów się uaktywnia. Zlecił kontrolę biur poselskich Ziobry i Romanowskiego
Protest środowisk naukowych przed Sejmem: stop niszczeniu nauki
BĘDZIEMY AKTUALIZOWAĆ
Dziesiątki strażaków walczą z pożarem hali w Obornikach. Jest apel władz miasta