Zaatakowały dwóch Ukraińców w Poznaniu. Kobiety usłyszały zarzuty
Prokuratura przedstawiła zarzuty dwóm kobietom, które zostały zatrzymane przez policję ws. ataku na Ukraińców w Poznaniu. Jedna z podejrzanych odpowie m.in. za stosowanie przemocy wobec dwóch obywateli Ukrainy. Obie agresorki przyznały się do winy.
Obrażały, pluły i biły
W nocy ze środy na czwartek przed jednym z lokali gastronomicznych na poznańskim Starym Mieście dwie kobiety zaatakowały obywateli Ukrainy. Na opublikowanym w internecie nagraniu widać m.in. moment, gdy jedna z agresorek podchodzi do mężczyzn, obraża ich, a następnie spluwa na jednego z nich. Kobieta przewróciła także na mężczyzn stojący obok parasol gastronomiczny, po czym uderzała jednego z nich i krzyknęła: „wy… do Ukrainy, szmato”.
W piątek poznańska policja zatrzymała w tej sprawie dwie kobiety w wieku 35 i 36 lat. Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał, że zaatakowani mężczyźni są pracownikami jednego z lokali gastronomicznych na ulicy Półwiejskiej w Poznaniu.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak przekazał w sobotnie popołudnie, że jedna z zatrzymanych, Katarzyna S., jest podejrzana o stosowanie przemocy wobec poszkodowanego, który nagrywał zdarzenie. Kobieta uderzyła go w rękę, naruszając jego nietykalność cielesną i zmuszając do zaprzestania utrwalania całego zajścia.
- Podejrzana przyznała się. Została oddana pod dozór policji, oraz ma zakaz zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonymi - podał prokurator.
Druga z zatrzymanych - Monika G. - odpowie za stosowanie przemocy wobec dwóch obywateli Ukrainy, naruszenie ich nietykalności cielesnej oraz publiczne znieważenie ich oraz obywatelki Ukrainy z powodu przynależności narodowej. Rzecznik prokuratury zaznaczył, iż śledczy zakwalifikowali zachowanie podejrzanej jako występek chuligański.
Prok. Wawrzyniak podał, że także ta podejrzana przyznała się do zarzucanych jej czynów i wyraziła skruchę. Również ona została objęta policyjnym dozorem oraz zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi.
Zgodnie z kodeksem karnym za zmuszanie do określonego zachowania za pomocą przemocy lub bezprawnej groźby grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Z kolei za stosowanie przemocy wobec osoby poszkodowanej z powodu jej przynależności narodowej czy etnicznej grozi do pięciu lat więzienia.
Dla Kierwińskiego narodowość ma znaczenie: o agresji Ukraińca milczy, o występku Polaka alarmuje
Źródło: Republika, PAP, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
[RELACJA] Poświęcono figurę Matki Boskiej. Jest większa od figury Jezusa ze Świebodzina
Świetna informacja z Paryża. Pływaczka Katarzyna Wasics wywalczyła złoto!
Argentyńczyk zmienia klub! Trafił do Atletico Madryt