WAŻNE: Sąd uniewinnił żołnierza po interwencji na granicy. „Działał zgodnie z obowiązkiem”
Sąd wojskowy w Lublinie oczyścił z zarzutów żołnierza, który podczas napiętej sytuacji na granicy z Białorusią oddał 12 strzałów ostrzegawczych. Prokuratura zarzucała mu przekroczenie uprawnień, jednak 25-letni wojskowy utrzymywał, że działał w obliczu zagrożenia i zgodnie z obowiązującymi procedurami. Uprzednio ostrzegał migrantów przed nielegalnym przekroczeniem granicy.
Wojskowy Sąd Garnizonowy uniewinnił szeregowca Karola S., oskarżonego o przekroczenie uprawnień podczas interwencji na granicy polsko-białoruskiej. Według sądu zachowanie żołnierza nie wyczerpało znamion żadnego przestępstwa.
Sąd: żołnierz wykonywał swoje obowiązki
Uzasadniając wyrok, sędzia Radosław Hunek podkreślił, że jednym z podstawowych obowiązków żołnierza jest ochrona granicy państwowej. Zwrócił również uwagę na napiętą sytuację panującą wówczas na granicy i częste przypadki agresji wobec polskich służb.
Sędzia przypomniał także, że zaledwie miesiąc po opisywanym incydencie, w tym samym rejonie, śmiertelnie raniony nożem został polski żołnierz.
– W zachowaniu szeregowego sąd nie stwierdza żadnych znamion żadnego czynu zawartego w Kodeksie karnym
– wskazał sędzia Hunek.
Sprawa dotyczy wydarzeń z marca 2024 roku w okolicach Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu. Według ustaleń śledczych Karol S. oddał wtedy 12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej. W pobliżu znajdowała się grupa migrantów, a także funkcjonariusze Straży Granicznej i inni żołnierze.
Prokuratura zarzucała wojskowemu narażenie innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
„Wojsko Polskie, stój!”
Karol S., który w chwili zdarzenia pełnił służbę w 1 Warszawskiej Brygadzie Pancernej, od początku nie przyznawał się do winy. Zarówno podczas śledztwa, jak i przed sądem przekonywał, że działał zgodnie z procedurami.
Relacjonował, że przed oddaniem strzałów ostrzegł osoby znajdujące się przy granicy okrzykami: „Wojsko Polskie, stój!” oraz „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam!”.
Jak wyjaśniał, strzelał pod lekkim kątem w powietrze, traktując strzały jako alarmowe i ostrzegawcze. Ich celem miało być również zaalarmowanie sąsiednich posterunków o niebezpiecznej sytuacji na granicy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X