Powodzie i nawałnice w USA. Poziom wody pobił rekordy z 1913 roku
Co najmniej pięć osób zginęło w wyniku gwałtownych burz i powodzi, które od kilku dni nawiedzają Indianę. W Indianapolis trwały w sobotę akcje ratunkowe na zalanych terenach wzdłuż rzeki White River. AP podała w sobotę, że kilkanaście hrabstw ogłosiło lokalny stan klęski żywiołowej.
Ulewne deszcze doprowadziły do rekordowych poziomów rzek. W niektórych rejonach w ciągu dwóch dni spadło ponad 28 cm deszczu. Poziom wody White River przekroczył 7,3 m w Anderson i Noblesville, bijąc rekordy z 1913 roku.
W hrabstwie Delaware znaleziono ciało 58-letniej kobiety, która prawdopodobnie zginęła, próbując przejechać przez zalaną drogę, oraz ciało nastolatka, wcześniej uznanego za zaginionego. W hrabstwie Jennings czteroletni chłopiec zginął, gdy drzewo runęło na dom, w którym przebywał.
Moje serce jest z rodzinami i bliskimi pięciorga mieszkańców Indiany, których straciliśmy, oraz z każdą rodziną, której życie zostało zmienione przez te burze – powiedział gubernator Mike Braun. Zaapelował, aby nadal traktować zagrożenie powodziowe poważnie i unikać zalanych terenów. Braun poinformował też, że prezydent Donald Trump zamierza zatwierdzić wniosek o federalną pomoc na działania ratunkowe i odbudowę.
Burmistrz Indianapolis, Joe Hogsett, wezwał mieszkańców terenów nad rzeką White River do ewakuacji. Ocenił, że „miasto doświadcza najpoważniejszej powodzi od ponad 30 lat”. Jak podkreślił, sytuacja szybko się zmienia.
Zgodnie z informacją AP, w Indianapolis ratownicy uratowali do sobotniego popołudnia 91 osób i 45 zwierząt. Około 400 mieszkańców północnej części miasta ewakuowało się samodzielnie, a w hrabstwie Delaware ewakuowano ponad 350 osób.
Źródło: Republika/PAP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X