Dziesiątki strażaków walczą z pożarem hali w Obornikach. Jest apel władz miasta
40 strażackich zastępów zadysponowano w środowe popołudnie do gaszenia pożaru hali jednego z zakładów produkcyjnych w Obornikach. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Strażacy apelują do okolicznych mieszkańców o nieotwieranie okien i niezbliżanie się do miejsca pożaru.
Rzecznik prasowy wielkopolskiej PSP asp. Martin Halasz powiedział PAP, że strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze hali około godz. 14.15. Dodał, że pożar wybuchł na terenie zakładu o zwiększonym ryzyku, bo znajduje się tam m.in. ocynkownia.
Na naszą prośbę wojewoda wielkopolska wysłała wniosek do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o alert dla mieszkańców Obornik, żeby pozamykali okna i nie zbliżali się do miejsca, gdzie trwa akcja gaśnicza – zaznaczył strażak.
Dodał, że pożar może zagrażać sąsiednim halom zakładu, a część terenu przy obiekcie jest zalesiona. Nie ma informacji, by z powodu pożaru ktokolwiek ucierpiał. Na miejsce zadysponowano 40 zastępów straży pożarnej.
Władze miasta, nie czekając na wydanie alertu RCB, wydały za pośrednictwem mediów społecznościowych apel do mieszkańców.
W związku z pożarem ocynkowni na terenie miasta prosimy mieszkańców o nieotwieranie okien oraz ograniczenie wychodzenia na zewnątrz.
Dym i unoszące się w powietrzu substancje mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Szczególną ostrożność powinny zachować dzieci, osoby starsze oraz osoby z problemami układu oddechowego.
Prosimy o śledzenie bieżących komunikatów służb i stosowanie się do zaleceń - czytamy na miejskim profilu na Facebook'u.
Źródło: Republika, KW PSP Poznań, UG Oborniki, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„Nie ma jak u mamy” poruszył widzów. Gwiazdy świętowały z mamami
Służby przechwyciły narkotyki o wartości 68 mln zł. Sześć osób zostało aresztowanych!
Szykuje się kolejne referendum. Gorąco wokół prezydenta Radomia z KO