Ten mądry człowiek uczył Europę, jak postępować z imigrantami
W czasie, gdy nasz kontynent pogrąża się w politpoprawnym szaleństwie, gdy normalność staje się ksenofobią, a dewiacja - normą, którą wszyscy powinni praktykować, warto sięgnąć do prostych, niegdyś oczywistych, prawd i nauk z przeszłości Wszystko bowiem już było. Europa przeżywała najazdy barbarzyńców, którzy łupili Rzym, a potem doprowadzili do upadku Cesarstwa Rzymskiego. Jedną z prowincji tegoż cesarstwa była, słynna obecnie, Hiszpania, która później, w 711 roku, padła ofiarą najazdu Arabów. Zajęli oni ogromną większość Półwyspu Iberyjskiego i gdyby nie zwycięstwo Franków, dowodzonych przez Karola Młota, opanowaliby też dzisiejszą Francję, a może i Niemcy. Dziś historia się powtarza. Widzieliśmy to ostatnio w Ceucie.
Atak nielegalnych imigrantów na tę hiszpańską enklawę poprzedziło zalegalizowanie - przez lewacki rząd Hiszpanii - pobytu w państwie 500 tys. nielegalnych imigrantów. Jak nie kryją przedstawiciele obecnego establishmentu tego kraju, imigranci mają umożliwić przebudowę etniczną i polityczną Hiszpanii na lewacką modę. Niezależnie od tego, że są to raczej marzenia "ściętej głowy" (w tym przypadku powiedzenie to należy rozumieć dosłownie), skutki takich działań, co pokazała Ceuta, okazały się dramatyczne - i to nie tylko dla Hiszpanii. Dziś jednak raczej trudno znaleźć następcę Karola Młota.
Brakuje też, może jeszcze bardziej, następcy św. Tomasz z Akwinu, który, poza tym, że był wybitnym teologiem i filozofem, zajmował się także teoria państwa i polityki, którą uważał, podobnie jak jego mistrz Arystoteles, za "rozumną troskę o dobro wspólne". Co ciekawe, a co przypomniał właśnie dr Jacek Saryusz-Wolski, Akwinata interesował się także kwestią imigracji.
„W Summa Theologiae św. Tomasz z Akwinu przedstawił jeden z najbardziej miłosiernych, a zarazem praktycznych argumentów dotyczących imigracji, który w zasadzie kształtował Zachód przez blisko 1000 lat.
1. Imigracja zawsze musi być proporcjonalna, tak aby cudzoziemcy mogli właściwie zasymilować się z kulturą i sposobem kultu danego państwa.
2. Obywatelstwo – wraz z związanymi z nim prawami – powinno być przyznawane dopiero po trzecim pokoleniu, aby zachować kulturę, sposób kultu oraz ustrój państwa.
3. Dobro wspólne obywateli musi pozostawać najwyższym priorytetem państwa, co oznacza, że obowiązek niesienia pomocy sąsiadom nigdy nie może odbywać się kosztem własnych obywateli.
Jednak św. Tomasz kończy trzeźwym przypomnieniem, że niektóre ludy i państwa są ze sobą nie do pogodzenia, i takie muszą być traktowane jako „wrogowie na wieczność””, czytamy na profilu społecznościowym Jacka Saryusza-Wolskiego.
Czy pogrążona w szaleństwie Europa, w tym "elity" z koalicji 13 grudnia, wyciągnie wnioski z nauk Akwinaty. Są zresztą regiony, w których nie trzeba nawet czytać św. Tomasza - wystarczy tylko wyjść na ulicę.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X