Szykuje się kolejne referendum. Gorąco wokół prezydenta Radomia z KO
Mieszkańcy Radomia mają dość i chcą odwołać prezydenta miasta. Dziś w tej sprawie w centrum Radomia odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiono argumenty za odwołaniem włodarza.
"Doprowadzimy do tego że prezydenta Radomia odwołamy" - mówił podczas konferencji członek Komitetu referendalnego.
Jak przekonywali członkowie Komitetu referendalnego, jest to inicjatywa całkowicie oddolna i nie partyjna.
Prezydent Radomia rządzi już trzecią kadencję. Wybrało go ponad 20 procent mieszkańców. Ponieważ frekwencja w drugiej turze wyniosła 41,5 proc. wyborców, dlatego potencjalnie prawie 80 proc. mieszkańców Radomia jest zainteresowana, aby doprowadzić do odwołania obecnego prezydenta. Dlatego liczymy na państwa wsparcie, liczymy że będzie duży ruch i zryw społeczny aby odwołać prezydenta.
- mówili aktywiści.
Mieszkańcy prowadzili przygotowania w celu wdrożenia referendum od wielu miesięcy. Okazuje się, że wokół komitetu i stowarzyszenia Lepszy Radom zorganizowanych jest bardzo wiele osób.
Organizatorzy referendum zarzucają prezydentowi niespełnianie obietnic wyborczych, oszukiwanie mieszkańców i traktowanie miasta jak prywatnego poletka. Podkreślają też niekompetencje obecnego prezydenta, brak realizacji inwestycji, butę oraz arogancję środowiska politycznego z którego się wywodzi.
Prezydent Radosław Witkowski rządzi już trzecią kadencję. Pochodzi z Platformy Obywatelskiej.
Przypomnijmy, że w niedzielę odwołano prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego z Platformy Obywatelskiej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
WAŻNE: Sąd uniewinnił żołnierza po interwencji na granicy. „Działał zgodnie z obowiązkiem”
Michał Wiśniewski rozbawił publiczność. Pozdrowił wszystkie matki swoich dzieci
SPRAWDŹ TO!
Prokuratura jedno, sąd drugie. Miażdżące uzasadnienie ws. "tajemnicy dziennikarskiej"