Jest akt oskarżenia w sprawie Ewy Tylman
Adam Z. działając z zamiarem pozbawienia życia zepchnął ją ze skarpy. Ewa straciła przytomność, Adam Z. przeciągnął ją i zepchnął do wody – powiedziała w trakcie konferencji prasowej Magdalena Mazur-Prus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Wedle prokuratury oskarżony był w chwili popełnienia morderstwa poczytalny, dowiodły tego obserwacje.
Z. był wielokrotnie przesłuchiwany. – Opisywał przebieg wypadków, mówił gdzie był na spotkaniu z pracy, którędy szli z Ewą T. Często jednak zmieniał wersje, nie podtrzymywał poprzednich wyjaśnień, składał zeznania w wersji pisemnej, odwoływał część z nich, podawał nowe szczegóły. Z jednej strony pamiętał szczegółowo niektóre momenty, ale w innych zasłaniał się niepamięcią – powiedziała Magdalena Mazur Prus.
Wedle prokuratury najbardziej prawdopodobnym motywem był strach. Miedzy mordercą a ofiarą doszło do sprzeczki, przepychanki, szarpaniny. Był moment, że kobieta uciekała. To mogło spowodować agresję.
Adamowi Z. grozi dożywocie.
Najnowsze
Zapaść niemieckiej branży motoryzacyjnej. BMW chce okroić zatrudnienie
Polacy domagają się podniesienie kwoty wolnej od podatku. Lepiej niech Tusk weźmie kalkulator do ręki [SONDAŻ]
Dramatyczny apel przeciwko eutanazji we Francji. Proszą, by mogli nieść pomoc najsłabszym