„SAFE” droższy niż zapowiadano. Opozycja alarmuje ws. unijnej pożyczki
Dzieje się to przed czym ostrzegali politycy opozycji z PiS-u oraz Konfederacji. Zaledwie po kilkunastu dniach od podpisania przez rząd Donalda Tuska unijnej pożyczki SAFE, Komisja Europejska poinformowała o wzroście oprocentowania do 3,32 proc. z pierwotnych 3,17 procent.
SAFE droższy niż obiecywano. „Jesienią może być jeszcze gorzej”
Dziennik gospodarczo-biznesowy „Puls Biznesu” alarmuje, że unijna pożyczka SAFE będzie kosztować więcej niż zapewniał jeszcze niedawno rządu.
Zobacz też: „To branie kota w worku”. Politycy opozycji podsumowują umowę SAFE
Gdy przed podpisaniem umowy na pożyczkę SAFE rząd mówił o jej szacunkowym oprocentowaniu na poziomie 3,17 proc., opartym na danych z pierwszej połowy ubiegłego roku, Komisja Europejska już miała nowsze wyliczenia dotyczące kosztów pozyskania finansowania z rynku w drugim półroczu – 3,32 proc. - możemy przeczytać. Dziennikarze wskazują ponadto, że stawki pożyczki mogą jeszcze wzrosnąć.
Do tych rewelacji odniósł się jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak.
Zapewnienia rządu Donalda Tuska o tym, że oprocentowanie unijnej pożyczki wyniesie 3,17%, choć już wcześniej było jasne, że koszt długu zależy od niestabilnych warunków rynkowych i od tego, po ile pieniądze pozyskuje Komisja Europejska. Teraz okazuje się, że jest 3,32%, a jesienią może być jeszcze więcej. Na jakie oprocentowanie dostaniemy kolejne transze, nikt w rządzie nie wie
- zauważył Bosak.
Następnie poseł Konfederacji zwrócił następnie uwagę na "ryzyko kursowe i ryzyko niewypłacenia środków pod pretekstem mechanizmu praworządności".
Zostajemy z umową, której nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien podpisać
- stwierdził Bosak.
Dużo ostrzej wypowiedziała się inna z polityk Konfederacji europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik.
Cała ta operacja to jest jeden wielki wał i kompromitacja - gigantyczny dług w obcej walucie z ryzykiem kursowym, na dzień dobry droższy niż zapowiadano, każda kolejna transza będzie oprocentowywana osobno, a całość obłożona mechanizmem warunkowości z szalonymi terminami i ograniczeniami dotyczącymi wydatkowania. I to wszystko wzięte na koszt polskiego społeczeństwa mimo weta Prezydenta i z ewidentnym złamaniem art. 90 Konstytucji RP!
- napisała.
Zajączkowska-Hernik domaga się Trybunału Stanu dla osób, które są odpowiedzialne za przyjęcie programu SAFE.
Nie wyobrażam sobie, by ludzie, którzy bezprawnie wpakowali nas ten dług na blisko pół wieku, nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Trybunał Stanu czeka, Polacy nie zapomną!
- dodała
Krytycznie do unijnej pożyczki SAFE odnieśli się również politycy PiS-u tacy jak Jacek Sasin i Michał Wójcik.
Niestety - dzieje się to, przed czym ostrzegaliśmy. Ekipa Tuska podpisała pożyczkę SAFE zaledwie 12 dni temu, a już dziś wiadomo, że koszty ekspresowo rosną. Co będzie przez 45 lat, na które zadłużyli Polskę?
- napisał Sasin.
Ledwie minęło kilkanaście dni od podpisania umowy SAFE, a już Komisja Europejska poinformowała, że koszty oprocentowania jednak zostają podniesione. Na razie o 5%, a będzie znacznie gorzej. Już to zapowiedziano. Zrobiono z Polaków jeleni. Gdzie są ci eksperci, którzy zapewniali, że nie będzie podwyżki? Gdzie dziennikarze, którzy wymądrzali się w tym temacie?
- zauważył Wójcik.
Źródło: Republika, X.com, Puls Biznesu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„To kiepski serial”. Bogucki w Senacie ostro ws. ustawy o kryptowalutach
Prawie połowa polskich „millenialsów” i „zetek” żyje od pierwszego do pierwszego
Patryk Jaki ostro do von der Leyen: „Europa traci 500 miejsc pracy dziennie”