„To kiepski serial”. Bogucki w Senacie ostro ws. ustawy o kryptowalutach
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki podczas debaty w Senacie ostro krytykował rządowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. W imieniu prezydenta przekonywał, że nowe przepisy mogą doprowadzić do ucieczki firm z Polski, osłabienia ochrony obywateli i nadmiernej władzy administracyjnej KNF.
„To raczej taki kiepski serial”
Występując w Senacie, Zbigniew Bogucki przypomniał, że prezydent dwukrotnie odsyłał ustawę do parlamentu bez podpisu. Jak podkreślał, rząd nie chciał uwzględnić większości propozycji zmian zgłaszanych przez Pałac Prezydencki:
— To jest pierwszy taki przypadek. Ja nie znam przypadku w historii polskiego parlamentaryzmu po 1989 roku, żeby ustawa była dwukrotnie odsyłana do parlamentu — mówił szef Kancelarii Prezydenta RP.
Bogucki zaznaczył również, że spośród 16 poprawek zgłoszonych przez prezydenta przyjęto tylko jedną.
W trakcie wystąpienia minister odniósł się także do przeciągających się prac nad ustawą:
— Padło słowo saga. To raczej jest taki kiepski serial. Myślę, że wszyscy powinniśmy stanąć w odpowiedzialności, żeby to zakończyć — powiedział.
Według Boguckiego prezydencki projekt miał być „wyciągnięciem ręki” wobec większości rządowej i próbą znalezienia kompromisu.
Szef Kancelarii Prezydenta podkreślał, że Pałac Prezydencki nie sprzeciwia się regulowaniu rynku kryptowalut, ale uważa, że przepisy nie mogą prowadzić do „przeregulowania”:
— Ten rynek, który jest dynamiczny, jest również niebezpieczny. Inwestowanie na rynku kryptoaktywów to nie jest trzymanie oszczędności. To jest naprawdę rynek bardzo ryzykowny — mówił Bogucki.
Dodał jednak, że państwo powinno regulować rynek „w sposób rozsądny”:
— Nie dokonując przeregulowania tego rynku. Co ważne, nie wypychając przedsiębiorców z rynku kryptoaktywów poza granice Polski — podkreślał.
Bogucki alarmował, że przyjęcie obecnych przepisów może sprawić, iż firmy będą rejestrować działalność poza Polską:
— Możemy mieć świetne przepisy, będziemy mieli regulatora, będziemy mieli wszystko, tylko ten regulator nie będzie miał czego regulować — mówił w Senacie.
Jako przykład podał działalność giełdy Zondacrypto zarejestrowanej w Estonii:
— Polscy obywatele będą inwestować dalej, tylko bez polskiej osłony i bez pomocy państwa polskiego. Chyba nie o to chodzi — zaznaczył.