Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
11:42 Szwecja: Na Gotlandii turyści są proszeni o mycie się w morzu z powodu braku wody
11:04 USA: Osiem osób, w tym czworo dzieci, postrzelonych w Nowym Jorku w Dzień Niepodległości
10:34 Polska: IMGW ostrzega przed silnym wiatrem w ośmiu województwach
10:09 USA: Koncert i fajerwerki w środku nocy zakończyły obchody 250-lecia niepodległości w Filadelfii
09:25 Słowacja: Referendum ws. renty dla polityków i przywrócenia urzędów antykorupcyjnych jest nieważne
07:46 Policja: w sobotę utonęły dwie osoby, a od początku czerwca - 73
07:33 Warmińsko-mazurskie: Niestandardowe działania leśników, by ratować sosnę taborską
07:27 Ukraina: Dwanaście osób zginęło w wypadku drogowym, policja odnalazła sprawcę
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Gorzów Wlkp. zaprasza na spotkanie z Dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 6 lipca, godz. 19:00 Wieczernik, Parafia Pierwszych Męczenników, ul. W. Pluty 7, Gorzów Wlkp.
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Pucku oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłem Patrykiem Wichertem. 8 lipca (środa), o godz. 18:00 w Harcerskim Ośrodku Morskim. Po spotkaniu odbędzie się Msza za Prezydenta RP w puckiej farze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalskim Posłem na Sejm RP do Mądrzechowa k. Bytowa w dniu 10 lipca 2026 r. na godz. 15.00, ul. Sportowców 19, świetlica wiejska

Wstrząsające świadectwo ks. Glasa: Egzorcyzmowałem kapłana-intelektualistę! ZOBACZ CO SIĘ STAŁO!

Źródło:

- Opętani sataniści to często ludzie grzeczni, wspaniali, uprzejmi. Często nawet bliscy nie mają pojęcia o ich zaangażowaniu. Sam egzorcyzmowałem księdza opętanego demonem intelektualizmu. Wydawał się niezwykły, inteligentny. Diabeł był u niego zakonspirowany - mówi ks. Piotr Glas w nowej książce „Dekalog. Prawdziwa droga w czasach zamętu”.

Wyjaśnijmy czym się różni opętanie od zniewolenia.

Całkowite opętanie jest bardzo rzadkie. Można powiedzieć, że po takich ludziach niewiele na pierwszy rzut oka widać. To są, można to tak ująć, białe kołnierzyki: grzeczni, uprzejmi, wspaniali ludzie, działacze, często osoby zajmujące w różnych strukturach najwyższe stanowiska. Ich satanizm – często są to sataniści – nie ma nic wspólnego z subkulturą: nie mają żadnych kolczyków, tatuaży, nikt, nawet rodzina, nie wie o ich zaangażowaniu. Mężczyzna jest wielkim kapłanem satanistycznym, a żona i dzieci nie mają o tym pojęcia. Tacy sataniści są w hierarchii najważniejsi, oni są naprawdę opętani, całkowicie lojalni i oddani na usługi swemu panu. Cała reszta to płotki.

O wiele częstsze są opętania częściowe. Demon uzurpuje sobie prawo do jakiejś części nas, zamieszkuje w jakiejś części naszego ciała. Nasze ciała są świątyniami Ducha Świętego, a jeśli nimi nie są, zostają oddane na łup demonom. Takie demony też starają się ukrywać, udawać, że ich nie ma, maskować się, żeby nie rozpoczął się proces egzorcyzmów. Są w tym mistrzami. Miałem do czynienia z takimi egzorcyzmami: dopiero po kilku spotkaniach okazywało się, że ktoś ma duży problem.

Ale po coś przecież do księdza przyszedł?

Bo mu źle było, nic się nie udawało, bo chorował, bo potrzebował modlitwy. Mówiąc ogólnie, ciągle prześladował go pech. W takich sytuacjach trzeba bardzo uważać na to, co się dzieje. To są trudne przypadki. Czasem drobny sygnał pozwala stwierdzić, że coś jest nie tak. Jeśli go pominiemy, przegramy walkę. Nie powinny nas zwodzić pozory.

Pamiętam, kiedyś przyjechał do mnie z daleka pewien ksiądz, wykładowca teologii, doktor, prałat, były egzorcysta w diecezji, który – jak się okazało po wielu egzorcyzmach – był opętany demonem intelektualizmu. On chciał wiedzieć, poznawać, był przekonany, że tylko intelektualnie może osiągnąć zbawienie. Czytał więc i pisma mormonów, i Mein Kampf Adolfa Hitlera, i pisma ezoteryczne, nawet biblię Szatana. Wiedza go fascynowała. Robił to, jak sam twierdził, żeby zrozumieć i wyłożyć wszystko ludziom. Był przekonany, że tylko on może to zrobić. Pycha intelektualna była w nim tak silna, że uważał, że musi wszystko poznać, zbadać, wszystkiego doświadczyć, ale także zdobywać kolejne stopnie naukowe. Był naprawdę niezwykły, wiedział wszystko o wszystkim, głosił imponujące kazania, cytował dziesięciu najlepszych autorów piszących o dowolnym fragmencie Pisma Świętego… Co w takim razie było nie tak?

Diabeł był u niego bardzo głęboko zakonspirowany. Pewnego dnia, gdy księdzu wydawało się, że jest sam w pokoju, zaczął rozmawiać sam ze sobą, a dokładniej – wyglądało to tak, jakby ktoś do niego mówił. Osoba, która to zobaczyła, krzyknęła tylko:

„W imię Jezusa zamilcz”. I wtedy się zaczęło. Kapłan jakby się przebudził, zaczął pytać, co się stało, a potem znowu tym drugim głosem wykrzyczał: „Ja was wszystkich zniszczę, on jest mój”.

Wtedy zaczęli się nad nim modlić, przeszedł wiele godzin modlitw uwolnienia, aż wreszcie wysłali go na egzorcyzmy. Modliłem się nad nim niezwykle aktywnie, on współpracował, całymi nocami się modlił. Ale nic się nie działo. Aż wreszcie kapłani, którzy byli ze mną w kontakcie, doradzili mi, bym zaczął modlić się o uwolnienie umysłu, by uderzyć – kolokwialnie mówiąc – w głowę. Tam miało być gniazdo demona; i rzeczywiście było. Wtedy się zaczęło. Manifestacje demoniczne, drgawki, walka na całego. Dzień później demon z niego wyszedł. Ksiądz padł na podłogę, ale od razu było widać, że to prawdziwe wyzwolenie. To, co trzymało go przez prawie całe jego kapłańskie życie, nagle odeszło. Był wolny, płakał, a ja z nim. Zachowywał się jak nowo narodzony. Napisał mi piękny list ze Stanów, że gdyby nie ja, skończyłby w piekle.

Co się z nim teraz dzieje?

Wycofał się do klasztoru, nie naucza, nie wykłada, nie słucha spowiedzi, nie prowadzi nikogo duchowo. Uznał, że do końca życia będzie odbywał pokutę, aby przeprosić Boga za wszystko, ale również modlić się za tych, którzy ciągle idą złą droga, szczególnie za kapłanów. Jednocześnie odkrywa Boga na nowo, odkrywa, że On jest kochającym Tatusiem. Dopiero teraz, choć przecież ma doktorat z teologii.

Ale mamy też wielkich teologów, świętych, by wspomnieć tylko św. Tomasza z Akwinu!

Oczywiście, że tak. Ja nie promuję tępoty ani nieuctwa, tylko zwracam uwagę na zagrożenia. Są wspaniali teolodzy, ludzie głęboko wierzący i mądrzy. Ale z mądrością i wiedzą musi zawsze iść w parze pokora. Niestety jak czytam niektóre współczesne dzieła teologiczne, mam wrażenie, że w nich nie ma nie tylko pokory, ale nawet Pana Boga. Niektórzy chcą intelektem zabić Boga i Kościół. Na przykład niektórym moim wykładowcom wydawało się, że zmienią, zrewolucjonizują Kościół, a dzisiaj nikt już o nich nie pamięta, niektórzy z nich dokonali apostazji… O tym też trzeba pamiętać. Moje słowa nie mają być atakiem na teologów, na tytuły, ale na intencje. Jeśli one są prawe – nie ma sprawy, ale jeśli idzie za nimi pycha, to nie jest dobrze.

Z byciem proboszczem może być podobnie?

(śmiech) Pije pan do mojej sytuacji? Oczywiście, że tak. Jeśli chcę być proboszczem, by służyć ludziom, to wszystko jest w porządku, ale jeśli robię to, by mieć pozycję, robić karierę, prowadzić wygodne życie, to wtedy intencja nie jest dobra.

 

Rozmawiał: Tomasz P. Terlikowski

 

Rozmowa jest fragmentem książki „Dekalog. Prawdziwa droga w czasach zamętu”, która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Esprit.

 

 Usunięto obraz.

Wydawnictwo Esprit