Skandaliczny spektakl w Bydgoszczy. Muzułmanka wyjmuje z pochwy polską flagę, Jezus schodzi z krzyża, by zgwałcić kobietę
Spektakl „Naše nasilje i vaše nasilje”, czyli "Nasza przemoc i Wasza przemoc" wyreżyserował Chorwat, Oliver Frljić. Jak czytamy w zapowiedzi spektaklu "bada obecny stan świata, a w szczególności sytuację Europy zadając pytanie o to, jakiego rodzaju współczesnej sztuki i teatru potrzebujemy w czasach, gdy Europa zmierza z w stronę nowej formy faszyzmu?".
"Chorwacki reżyser Oliver Frljić w setną rocznicę narodzin Petera Weissa, ponownie odczytuje jego ostatnią nowatorską powieść-esej Estetykę Oporu. Choć jest ona umiejscowiona pod koniec lat 30. ubiegłego wieku, analogie do obecnej sytuacji są bardzo widoczne. Estetyka oporu jest obszerną powieścią szczegółowo opisującą powiązania sztuki z władzą polityczną. Sceniczna adaptacja Olivera Frljića bada obecny stan świata, a w szczególności sytuację Europy zadając pytanie o to, jakiego rodzaju współczesnej sztuki i teatru potrzebujemy w czasach, gdy Europa zmierza z w stronę nowej formy faszyzmu?" – czytamy na oficjalnej stronie Festiwali Prapremier w Bydgoszczy. Festiwal odbywa się na deskach Teatru Polskiego w Bydgoszczy. To jedyne w Polsce wydarzenie teatralne, którego program obejmuje prapremiery. Wspomnianą sztukę można było obejrzeć dwa dni temu.
W jednej ze scen sztuki, z głośników słychać śpiewaną po niemiecku kolędę "Cicha noc", podczas której na scenę wchodzi kilka nagich par. Aktorzy tańczą w rytm muzyki, a ich taniec ma coraz bardziej erotyczny charakter. W kolejnej – naga kobieta z muzułmańskim hidżabem na głowie masturbuje się, a po chwili wyjmuje pochwy zrolowaną flagę Polski. To jednak jeszcze nie wszystko – w jednej ze scen spektaklu, aktor odgrywający rolę Jezusa schodzi z krzyża po to, żeby... zgwałcić muzułmankę.
Najnowsze
Trump ostro ostrzega Iran przed eskalacją. Amerykańskie wojska czekają na rozkaz
Nowi Gwardziści Szwajcarscy przysięgli wierność papieżowi Leonowi XIV
Konferencja ws. pożarów na Lubelszczyźnie. Kierwiński zaatakował dziennikarza Republiki za niewygodne pytania