Przejdź do treści
NBP Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW: Postawienie Prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu może wiązać się z poważnym ryzykiem dla interesów narodowych i finansów państwa.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Ważne Wyjątkowa kolekcja 72 bajek Tomasza Sakiewicza w limitowanym wydaniu kolekcjonerskim! Szczegóły pod numerem telefonu: 22 232 37 70
14:23 Mateusz Morawiecki: Rozwój Plus złoży wniosek o powołanie komisji śledczej ds. zamachu na konstytucyjny organ RP
14:27 Prezes TK Bogdan Święczkowski skierował do komendanta głównego policji pismo, w którym żąda wskazania podstaw prawnych do działań podejmowanych przez policję pod TK, wskazania osób odpowiedzialnych za przygotowanie i realizację tych działań
14:14 Politycy Prawa i Sprawiedliwości złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez tzw. antysędziów - Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza i Macieja Berka
11:21 Belgia: premier Bart De Wever poinformował, że złoży rezygnację ze stanowiska na ręce króla Filipa
10:30 Policja: od piątku do niedzieli w 137 wypadkach drogowych zginęło siedem osób
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" w Białymstoku zapraszają na protest w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Białymstoku. Poniedziałek, 2 listopada, godz. 18:00 przed Sądem Okręgowym w Białymstoku przy ul. M.C. Skłodowskiej 1
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Opoczno oraz Poseł Robert Telus zapraszają na spotkanie z Szefem Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewem Boguckim. 4 listopada, godz. 17:30 w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Opocznie
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Braniewie oraz poseł Andrzej Śliwka zapraszają na spotkanie z prof. Sławomirem Cenckiewiczem i red. Michałem Rachoniem 4.11 środa, godz. 18.00, Braniewskie Centrum Kultury, sala widowiskowo-kinowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów II zaprasza na "Patriotyczne Śpiewanie". 5 listopada, godz. 18:00. Dzierżoniowski Ośrodek Kultury. Sala "Pegaz" ul. Świdnicka 26, Dzierżoniów
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Słupsk oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 6 listopada, godz. 17:00. Karczma pod Kluką, ul. Kaszubska 22 w Słupsku
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdynia oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłami: Agnieszką Soin, Lidią Czechak, Violettą Kulpą oraz Jarosławem Krajewskim 9 listopada, godz. 17:30 w hotelu Antares Gdynia-Grabówek, ul. Komandorska 59
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z red. Cezarym Gmyzem (TV Republika). Piątek, 6 listopada g. 17.30 Zajazd Pocztowy, przy ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Teresin zaprasza na Mszę św. sprawowaną przez ks. Jarosława Wąsowicza w Bazylice Mniejszej, ul. św. Kolbego 5, Paprotnia/Teresin. 6 listopada, godz. 18:00. Po Mszy Św. odbędzie się spotkanie z ks. Jarosławem Wąsowiczem w Sali Mister
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na Mszę Świętą w intencji Ojczyzny oraz Prezydenta RP Karola Nawrockiego. 8 listopada, godz. 20:30 w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy. 8 listopada, godz. 16:00. Miejski Dom Kultury, ul. Parkowej 1, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na koncert „Dla Niepodległej” Pawła Piekarczyka. 9 listopada, godz. 16:00 w Auli przy parafii WNMP w Bytomiu. Po koncercie o godz. 18:00 zapraszamy na Mszę Św. za Ojczyznę w Sanktuarium Matki Boskiej Bytomskiej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa

Singapur – azjatycki tygrys o komunistycznym rodowodzie

Skąd pomysł na taki ustrój, prawo i jego poszanowanie? Źródło: Jakub Jasiński

Singapur – państwo o niezwykłym i pozornie sprzecznym dla Europejczyka systemie społecznym – zaskakująco dobrze radzi sobie z Corona-kryzysem. Metody przeciwdziałania niewiele różnią się od tych stosowanych w Polsce. W czym więc tkwi sekret? W karnym, przyzwyczajonym do przestrzegania każdego nakazu lub zakazu społeczeństwie: od niechodzenia po swoim domu nago, za co można dostać grzywnę, podobnie jak nawet za przyklejanie gumy do żucia, czy za pocałowanie się w miejscu publicznym.

Za morderstwo, narkotyki (w tym również, niejednokrotnie, za nieprzymuszone zażycie) obowiązuje kara śmierci. Homoseksualizm pozostaje oficjalnie na liście przestępstw (to pozostałość brytyjskiego prawa z czasów kolonialnych) i chociaż w praktyce nikt nikogo raczej nie oskarży za nawyki sypialniane, ciężko nawet dziś ( w przeciwieństwie do Tajwanu czy Korei Południowej) znaleźć w Singapurze jakiś bar LGBT. Prawo – z europejskiego punktu widzenia drakońskie – jest jednak jednym z sekretów tego azjatyckiego tygrysa gospodarczego oraz rozwiniętego i zdyscyplinowanego społeczeństwa.Skąd jednak pomysł na taki ustrój, prawo i jego poszanowanie?

Miasto-państwo w pigułce

Singapur (w sanskrycie nazwa ta oznacza: „miasto lwa”) przed XIX w. był chińską wioską, przekształconą w brytyjską kolonię. Szybko rozkwitł w epoce wiktoriańskiej jako „Brama Azji,” podobnie jak Hongkong (co po kantońsku oznacza: „wonny port”). Na dotychczas muzułmańskie Malaje (a w chińskich enklawach: buddyjskie) Brytyjczycy wprowadzili chrześcijaństwo. Jako że – wedle ówczesnej doktryny białych kolonistów – osoby żółtoskóre były uważane za rasę niższą niż Hindusi, stanowiska administracyjne były (podobnie jak w Birmie) obsadzane głównie przez zachęcanych do imigracji Hindusów, którzy już wcześniej posiadali w Indonezji swoje kolonie od okresu ekspansji hinduistycznej i islamskiej począwszy od VIII w. ne. Muzułmańscy Malajowie też oczywiście nie cieszyli się dobrym traktowaniem, jednak sytuacja Chińczyków perenakańskich (postrzeganych na tych terenach trochę jak Żydzi w ówczesnej Europie) była znacznie gorsza. Kiedy w 1942 japoński Generał Yamashita zajął Malaje Brytyjskie, dla wielu Perenakańczyków było to jak wyzwolenie. Aroganccy Japończycy okazali się jednak również ciemiężcami. Wielu z nich pogardzało Chińczykami (miało to związek z licznymi bieżącymi klęskami militarnymi zarówno Kuonmintangu jak i partyzantów Mao). Hindusom nadal żyło się dość dobrze, chociaż wielu zostało zaciągniętych do INA (podległej cesarzowi Hirohito, a kierowanej przez Subhasha Chandrę Bossę armii, mającej w teorii wyzwolić Indie z brytyjskiego jarzma – wówczas nazwanej kolaboracyjną, dziś stanowiącej przedmiot sporu indyjskich historyków; mającej swój pomnik w Singapurze). Natomiast biała mniejszość, podobnie jak w „Indochinach Francuskich,” została internowana bądź zmuszona do zamiatania ulic, co dla wielu skolonizowanych nacji okazało się niezwykle inspirujące. W 1945 ogłoszono stan wojenny, spodziewając się brytyjskiego desantu, który jednak nie odbył się podobnie jak „Akcja Olimpic”(desant na Kiusiu) ze względu na atak nuklearny na Hirosimę i Nagasaki.

Historyczne tło

Po kapitulacji Japonii Brytyjczycy, podobnie jak Francuzi w „Indochinach” i Holendrzy w „Indiach Wschodnich,” próbowali początkowo przywrócić „stary ład,” jednak po kilku latach krwawej partyzantki europejskie potęgi (poza idącym w zaparte De Gaulem) postanowiły ustąpić. W 1957 roku Malezja proklamowała niepodległość. Wówczas pojawił się jednak – podobnie jak na Filipinach i w Wietnamie Południowym, czy w Tajlandii – problem wspieranej przez Pekin partyzantki komunistycznej. Z drugiej strony Malezyjczycy, pozbywszy się Brytyjczyków i znacznym stopniu Hindusów, zaczynali coraz mniej przychylnie postrzegać Chińczyków perenakańskich (którzy zaczęli się tam osiedlać w XV w. za czasów sławnego cesarza Yongle, drugiego z dynastii Ming, pochodzącego z bocznej linii dynastii Yuan – potomków Czyngischana, kiedy to Chińczycy jak nigdy przedtem stali się narodem globalnym i skorym do migracji. Po latach Peranakańczycy zostali odcięci od swej ojczyzny, zachowując odrębność kulturową i wystarczającą liczebność, by unikać zmieszania się z tubylcami).

"Wolność wyznania"

Malajski nacjonalizm szukał wyrazu w islamskim państwie wyznaniowym, tak więc pojęcia „komunista” i „niewierny” praktycznie zlały się w jedno. Wywołało to protesty wśród Perenakańczyków, którzy wyznawali buddyzm. Singapur, który przystąpił do Federacji Malezji dopiero w 1963, został stamtąd wyrzucony w 1965 za „odchylenie komunistyczne”, aby uniknąć rozlewu krwi. 9 sierpnia tego samego roku Singapur, za pośrednictwem PAP (Partii Akcji Ludowej) proklamował niepodległość od Malezji. Jeśli nazwa tej partii wydaje się nam złowieszcza, to tu właśnie dochodzimy do sedna sekretu. Jej Prezes („Ojciec Singapuru”- zmarły w 2015, czczony po dziś dzień) Lee Kuan Yu (imię nawiązujące do „Niebieskiego Generała” z dynastii Han), który ogłosił się premierem i przez długi czas pozostawał autokratą – był z nazwy komunistą. Jednak ideologia, którą zinterpretował na własną modłę, przybrała nieznany nigdzie indziej aspekt. W obecnym kształcie (Singapurczycy nie mogą np. posiadać mieszkań, które są własnością państwową i podlegają sprawiedliwej dystrybucji, a grunty prywatne niemal nie istnieją z przyczyn praktycznych w państwie półtora raza większym od Warszawy) państwa opiekuńczego (broń Boże nie mylić z modelem skandynawskim), organizującego nieomal wszystkie aspekty życia społecznego noszą ślady marksizmu (jednak nie leninizmu) . Z zasadniczymi jednak różnicami. Lee Kuan Yu nigdy nie zwalczał religii (chociaż oficjalnie deklarował się jako agnostyk), wielokrotnie brał udział w buddyjskich uroczystościach, a jego brat został później chrześcijaninem). Przeciwnie – zawsze kładł duży nacisk na wolność wyznaniową, co kontrastowało z radykalnym w ówczesnej Malezji islamem. Jego ideologia czerpała nawet więcej z neokonfucjańskiej szkoły Zu Xi niż z czystego marksizmu(nazywającego religię „opium dla ludu”).

Międzynarodowa współpraca

Po przejęciu władzy Lee Kuan Yew przeprowadził wspomnianą nacjonalizację nieruchomości i wielu przedsiębiorstw, jednak nie do stopnia typowego dla komunistów w innych krajach. Obserwowano też niepokoje społeczne, wysoką przestępczość i bunty muzułmanów. Trwała też wewnętrzna walka w Partii PAP – wielu uważało, że Singapur powinien przybrać czystszy ideologicznie kurs. „Ojciec Singapuru” odpowiedział represjami, aczkolwiek wykonano niewiele wyroków śmierci. Działania te spowodowały przerwanie wszelkich kontaktów zarówno z Moskwą, Pekinem, jak i Hanoi .W odpowiedzi na wysoką przestępczość uchwalono surowe, znane do dzisiaj, prawo przewidujące wysokie grzywny za stosunkowo drobne występki, chłostę, a za narkotyki (co wywołało protest części społeczności hinduistycznej) i zdradę stanu... Kara śmierci za zażywanie lub rozprowadzanie środków halucynogennych to bynajmniej nie chory wymysł utopijnego ideologa. Buddyzm – jako przeciwieństwo hinduizmu (twierdzącego, że można otrzymać lepszą „Karmę” paląc „święte zioła Siwy”: belladonnę, marihuanę i opium) – zawsze sprzeciwiał się środkom odurzającym z definicji silniej niż jakakolwiek inna religia (nawet islam zakazuje alkoholu, zostawiając „wolny wybór” w sprawie narkotyków). Natomiast w postkolonialnej Azji Południowo-Wschodniej mafie dominowały wszystkie aspekty gospodarki. Lee Kuan Yu (inna pisownia nazwiska I Kuan Yew) zjednał sobie większość społeczeństwa wolnością wyznaniową, rozbiciem mafii (do dziś większość Singapurczyków uważa europejską sugestię zniesienia kary śmierci za świętokradztwo) i chociaż to nastąpiło powoli – podwyższeniem standardu życia dzięki reformom socjalistycznym. Singapurczycy dziś lubią porównywać swój kraj do Stanów Zjednoczonych, chociaż od strony ideologicznej porównanie jest niezbyt trafne, a „leekuanyuizm” jest ideologią unikalną. Z USA Singapur od początku miał jedną wspólną cechę nietypową dla Azji – wielonarodowość . Obok tolerancji religijnej, równie ważna jest tolerancja wobec ludzi innych ras, na którą władza kładzie duży nacisk, choć z drugiej strony „leekuanyuizm” i panujące w singapurskim społeczeństwie obyczaje raczej zniechęcają do mieszania się ras, jak to ma miejsce np. w Unii Europejskiej (chociaż małżeństwa między indyjskimi, a malajskimi muzułmanami są dość częste). Innymi słowy: szacunek i tolerancja, a nie lepienie beżowej masy.

Jednak wtedy, w latach 60., protesty społeczne nie ustawały i wtedy Singapur zyskał nieoczekiwanego sojusznika… Republikę Wietnamu.

Sojusz z Wietnamem

Wietnam Południowy pozbył się już wówczas krwawego Diema (zwalczającego buddystów z manią godną hiszpańskiego inkwizytora) i – chociaż znajdował się na drodze do semi-demokracji – nękany by nową, przybierającą na sile wojną. Współpraca z prężnym wówczas ekonomicznie Sajgonem pozwoliła na rozkwit Singapuru (I Kuan Yew stawiał nawet Sai Gon za wzór, jaki Singapur powinien kiedyś osiągnąć). Chociaż z czasem stosunki między Singapurem, a Ha Noi i Pekinem również uległy ociepleniu. Po upadku Sajgonu wiele łodzi z uchodźcami dotarło do Singapuru, gdzie otrzymali oni azyl. Dotarła tam również część floty ARVN wyprowadzonej w morze przez odrzucających możliwość poddania się oficerów (jednym z nich był późniejszy bohater wietnamskiej partyzantki antykomunistycznej, gen. Hoang Co Minh).

Singapur współcześnie

Obecnie Singapur jest krajem równie bogatym, prężnym pod względem gospodarczym i innowacyjno-technicznym, co Japonia czy Tajwan, jednak o zupełnie innym, świetnie sprawdzającym się w XXI wieku ustroju.

Tak więc Singapur wydaje się być jedynym w historii świata udanym eksperymentem „komunistycznym.” Jeżeli już świat zachodni musi się tak bardzo inspirować ideologią marksistowską, to moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby czerpał raczej z wzorców i filozofii singapurskiej.

Portal TV Republika