Kolejny transport pomocy od Caritas Polska wyleciał dziś do Libanu
We wtorek z wojskowego lotniska na warszawskim Okęciu odleciał transport pomocy humanitarnej dla Libanu przygotowany przez Caritas Polska. To już druga dostawa żywności i artykułów higienicznych przygotowanych przez tę organizację dla mieszkańców Bejrutu, którzy wciąż cierpią skutki wybuchu w tamtejszym porcie.
Dyrektor Caritas Polska ksiądz Marcin Iżycki podał, że łączna wartość wysłanej dziś pomocy humanitarnej to ponad 100 tysięcy złotych. 11 ton najpotrzebniejszych rzeczy dotrze do Bejrutu na pokładzie wojskowego samolotu Hercules.
Dziś rano z lotniska Okęcie odleciał samolot z drugą turą pomocy humanitarnej dla mieszkańców #Beirut, wciąż zmagającego się ze skutkami wybuchu chemikaliów.
— Caritas Polska (@CaritasPolska) December 29, 2020
Oprócz doraźnej pomocy zapewnimy Libańczykom długofalowe wsparcie w ramach programu #RodzinaRodzinie #CaritasPolska pic.twitter.com/WBlklfrKgG
Rodzina Rodzinie
- Wśród rzeczy, które przekazujemy Libańczykom, są środki ochrony osobistej, środki higieniczne, ochrony przed COVID-19. Jest także żywność. O to wszystko prosili nas mieszkańcy Bejrutu, prosiła nas Caritas Liban - mówił ksiądz Marcin Iżycki.
Od przyszłego roku Caritas Polska ma objąć 100 libańskich rodzin programem pomocy zagranicznej Rodzina Rodzinie. Do tej pory w ramach tej akcji wsparcie otrzymały rodziny w Syrii, Strefie Gazy oraz Kurdystanie. W sumie program objął pomocą ponad 9 tysięcy rodzin.
Odbudować Bejrut
W ramach prowadzonej przez Caritas Polska zbiórki charytatywnej dla Bejrutu Polacy przekazali już w sumie ponad 9 milionów złotych. Organizacja dostarcza żywność i inne potrzebne produkty do stolicy Libanu, a także współfinansuje projekt Odbudować Bejrut, będący wynikiem współpracy kilku europejskich organizacji dobroczynnych i Caritas Liban.
Najnowsze
Fałszywy kod QR uderzył w Rosjan na Krymie. Mieszkańcy nieświadomie wsparli ukraiński wywiad
Rozłam na prawicy. Andrzej Śliwka: Polacy oczekują od nas jedności, a nie wojny wewnętrznej
Wyciekła notatka z końcówki prezydentury Bidena. Chcieli zachować jak najwięcej nielegalnych migrantów