Absurd politycznej poprawności w Cambridge. Słowa, których używać nie wolno...
„Błyskotliwość”, „talent”, „geniusz” - to słowa, których nie mogą używać profesorowie Uniwersytetu Cambridge przy ocenianiu studentów. Dlaczego? Ponieważ te słowa wskazują na „związki z kulturą uznawaną za wyłącznie męską”.
„Flair” (pol. talent), „genius” (pol. geniusz) czy „brilliance” (pol. błyskotliwość) – przed używaniem tych słów zostali ostrzeżeni profesorowie Uniwersytetu Cambridge. Słowa te kojarzyć mają się z „kulturą zdecydowanie męską” i nie powinny być używane przy ocenie studentów. Lucy Delap, wykładowczyni na brytyjskiej uczelni twierdzi, że takie sformułowania „są z założenia nośnikami nierówności płciowej”.
Szczególnie na cenzurowanym znalazło się słowa „geniusz”, które, jak twierdzi Delap, jest silnie związane z kulturą wyłącznie męską i choć niektórym kobietom to nie przeszkadza, to innym może stwarzać „trudność odnalezienia się w takich kategoriach”.
Teraz pracownicy Uniwersytetu Cambridge zostali poproszeni o to, aby znaleźć nowe określenia, bardziej „neutralne i transparentne”.
Najnowsze
Szefernaker: rząd chce jeszcze bardziej skomplikować podatki
PiS alarmuje przed Ministerstwem Zdrowia. "Stan służby zdrowia zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polaków"
Ciemnogród wraca do Osieka. 30 lat po pierwszym zlocie Wojciech Cejrowski znów zaprasza na Kociewie