Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
20:58 Brytyjski król Karol III i królowa Kamila wylądowali w poniedziałek na lotnisku bazy Andrews pod Waszyngtonem, rozpoczynając czterodniową wizytę w Stanach Zjednoczonych
18:40 Do Parlamentu Europejskiego trafił wniosek o uchylenie immunitetu europosłowi PiS Mariuszowi Kamińskiemu - poinformowała w poniedziałek szefowa PE Roberta Metsola
17:54 W poniedziałek na Świnicy (2302 m n.p.m.) w Tatrach zginął turysta, który – według wstępnych ustaleń – poślizgnął się i spadł na stronę słowacką
17:00 Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i przyszły premier Węgier Peter Magyar omówią w środę w Brukseli zmiany, które Budapeszt musi wprowadzić, aby odblokować 17 mld euro z funduszy UE
16:01 Co najmniej siedem statków, głównie masowców, przepłynęło przez cieśninę Ormuz w ostatnich 24 godzinach - podała agencja Reuters
15:10 Rośnie liczba prób przerzutu migrantów przez litewsko-polską granicę - wynika z danych Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej
14:58 Izrael: atakujemy pozycje Hezbollahu w dolinie Bekaa w Libanie
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie #StopPakt – ostatnia szansa na podpisanie projektu ustawy. Ruch Obrony Granic zaprasza 28 kwietnia (wtorek) w godz. 13.00-17.00, Patelnia – Metro Centrum, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zbiera podpisy pod projektem STOP-PAKT, 28 kwietnia, godz. 14:00-19:00 Września, ul. Chłodna 5 przed ratuszem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 28 kwietnia, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub „GP" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "GP" Gliwice zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Ewą Wójcik, Pawłem Piekarczykiem. Spotkanie poprowadzi Sabina Treffler. 29 kwietnia, godz. 18.00, Centrum Edukacyjne, ul. Jana Pawła 2, Gliwice
Ruch Obrony Granic: NASZA FLAGA NASZE GRANICE NASZA SUWERENNOŚĆ! 2 MAJA — FLAGI NA MASZT! Pokaż, że jesteś POLAKIEM!
Wydarzenie Ryszard Majdzik zaprasza na wiec poparcia dla referendum przeciwko odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa, przeciwko likwidacji struktur państwa polskiego i ograniczaniu środków na onkologię. Kraków, 11 maja, Pl. Matejki, g. 14:00

Wiemy czy Niemcy wykorzystają NordStream2. Mamy ważną deklarację!

Źródło: canva.com

Z dzisiejszej perspektywy brak silnej reakcji Niemiec w przeszłości był błędem, po 2014 roku powinniśmy sięgnąć do znacznie silniejszych sankcji i nie uzależniać się w tak dużym stopniu od dostaw energii z Rosji. Teraz, gdy widzimy cały wymiar agresji i brutalności Putina, konieczność wspierania Ukrainy jest czymś oczywistym – powiedział ambasador Niemiec w Polsce, Arndt Freytag von Loringhoven w rozmawie z Olga Doleśniak-Harczuk i Antonim Opalińskim (PR24).

- Co będzie dalej z Nord Stream 2? Rura na dnie Bałtyku jest i coś trzeba będzie kiedyś postanowić. Co rząd federalny zamierza zrobić z infrastrukturą zamrożonego gazociągu?

- Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, abyśmy kiedykolwiek wykorzystali infrastrukturę Nord Stream 2 i wrócili do dawnych interesów. Dla mnie temat jest zamknięty i w tej chwili robimy wszystko, by jak najszybciej odciąć się od surowców z Rosji.
Niemcy od wybuchu wojny bardzo szybko i konsekwentnie redukują swoją zależność od rosyjskiej energii. I nie są to frazesy, ale wymierne fakty: w przypadku ropy udział rosyjskiego importu spadł z 35% przed wybuchem wojny w Ukrainie do 12% obecnie. Planujemy udział ten udział zredukować do zera późnym latem. W przypadku węgla jeszcze na początku b.r. udział węgla importowanego z Rosji wynosił ok. 50%, podczas gdy dziś to zaledwie 8%. Największym wyzwaniem dla Niemiec będzie oczywiście substytucja rosyjskiego gazu, ale i tu konsekwentnie redukujemy zależność. Jeszcze w ub.r. udział rosyjskiego importu zaspokajał ok. 50% zapotrzebowania na gaz, podczas gdy obecnie, jest to jeszcze 1/3 - powiedział ambasador Arndt Freytag von Loringhoven.

- A jednak Nord Stream 2 jest zaledwie jednym z elementów konsekwentnie przez dziesięciolecia uprawianej polityki Niemiec. Sposób obchodzenia się z Rosją kształtowano zgodnie z zasadami Ostpolitik, wyznaczanej przez „Wandel durch Handel” [Zmiany przez handel], budowanie mostów, rozwiązywanie konfliktów poprzez dialog polityczny, szanowanie interesów bezpieczeństwa Rosji itd. Nie ma w Bundestagu debaty o Rosji, podczas której te hasła by nie wybrzmiały. Dziś dominują głosy, że Ostpolitik okazała się iluzją, że o ile za Willy’ego Brandta mogła jeszcze wynikać z pozycji siły, o tyle już później, z biegiem czasu proporcje się zakłóciły i to Rosja stała się w tym permanentnym „dialogu” stroną silniejszą. Jaka jest Pańska diagnoza?

- Zgadzam się z tezą o znaczeniu pozycji siły. W czasach kanclerza Willy’ego Brandta, Niemcy wydawały na obronę ponad 3,5 proc. swojego PKB, patrząc procentowo, było to ponad dwa razy tyle, co dziś. W tym sensie „budowanie mostów” mogło się opierać o pozycję silnych Niemiec. I wniosek, który trzeba wyciągnąć z aktualnej sytuacji jest taki, że tylko z pozycji siły można mieć szansę na prowadzenie pomyślnego dialogu. Po 1989 roku wydatki na obronę, i to nie tylko w Niemczech, regularnie redukowano. Teraz trzeba przywrócić właściwe proporcje. Dlatego kanclerz Scholz przyznał kwotę 100 mld na Bundeswehrę.

- Rozmowa telefoniczna Wołodymyra Zełenskiego i Franka-Waltera Steinmeiera zakończyła kilkutygodniowe ochłodzenie w stosunkach dyplomatycznych Berlina z Kijowem. To wyprostowanie relacji jest zasługą przewodniczącego CDU, Friedricha Merza i jego niedawnej podróży do Kijowa?

Nie mam informacji odnośnie wyników rozmów, jakie Friedrich Merz prowadził w Kijowie. Mógłbym sobie wyobrazić, że mogła pomóc w osiągnięciu porozumienia, ale nie sprowadzałbym zażegnania sporu do wizyty szefa CDU w Kijowie. Kluczowa była rozmowa prezydentów Niemiec i Ukrainy. Jeszcze przed Wielkanocą do Ukrainy pojechali też przewodniczący trzech komisji Bundestagu. We Lwowie spotkali się ze stroną ukraińską. Kilka dni temu wizytę w Kijowie złożyła przewodnicząca Bundestagu, Bärbel Bas, do Ukrainy wybrała się wczoraj szefowa dyplomacji, Annalena Baerbock.

- Z naszych informacji wynika, że wciąż nie ma decyzji rządu federalnego w sprawie wymiany sprzętu z Polską. Polska miała wysłać Ukrainie posowieckie czołgi i w zamian otrzymać czołgi Leopard-2. I zapadła cisza. Rząd federalny zmienił plany, czy winna jest znowu przewlekłość procedur?
- Wciąż nie zapadła decyzja, ale są prowadzone rozmowy między ministerstwami obrony Polski i Niemiec. O ile mi wiadomo temat został poruszony po raz pierwszy przez stronę niemiecką podczas wizyty w Warszawie przewodniczących Komisji Spraw Zagranicznych, Komisji Obrony i Komisji ds. Unii Europejskiej.

- Wróćmy na chwilę do Gepardów. Chadecy zarzucają rządowi federalnemu, że najpierw rzuca jakiś pomysł, a potem trudno mu go zrealizować. W tym konkretnym przypadku rzecz dotyczy braku amunicji. Nie sądzi Pan, że sensowniej byłoby wpierw sprawdzić stan zapasów amunicji, a dopiero potem proponować Gepardy Ukrainie?

- Federalne Ministerstwo Obrony złożyło propozycję, więc teraz dokłada starań, by dostarczyć także amunicję do samobieżnych dział przeciwlotniczych Gepard. Są w tym zakresie różne możliwości i jestem dobrej myśli, że niebawem uda się znaleźć rozwiązanie.

- A jak dziś rząd federalny podchodzi do ewentualnego wstąpienia do NATO Finlandii i Szwecji?

- Kanclerz Niemiec w ubiegłym tygodniu podczas dwudniowego zamkniętego posiedzenia rządu na zamku Meseberg, gdzie były obecne również szefowe rządów Szwecji i Finlandii, zapewnił o wsparciu Niemiec dla członkostwa tych państw w NATO. To ironia losu, że wojna Putina, która po części była uzasadniana tym, że NATO stało się zbyt silne i rzekomo spychało Rosję do defensywy, jeszcze bardziej wzmocniła Sojusz Północnoatlantycki.

- Prawda jest taka, że Niemcy nadawały ton i w tym sensie to błędne oszacowanie Putina przekładało się mocno na różne aspekty polityki europejskiej...

- To prawda, w Europie należeliśmy do najważniejszych, ale wielu innych podzielało nasze poglądy.

- Stąd ta uwaga. A jak wojna się skończy i pewnego dnia na Kremlu zasiądzie nowy, rosyjski „reformator”. Czy Niemcy wrócą wtedy do „business as usual”?
To bardzo spekulacyjne pytanie. Żaden człowiek nie jest w stanie przepowiedzieć, jak będą się rozkładać i kształtować przyszłe siły polityczne Rosji, ale z dzisiejszej perspektywy „business as usual” jest na bardzo długi czas wykluczone. Problem z pewnością wykracza daleko poza osobę Putina.

Wywiad ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" oraz na portalu Niezależna.pl

 

 

Gazeta Polska Codziennie