Tusk zamiast bronić polskich obywateli - uderza w Bąkiewicza. Mówił o "kompromitacji"
Policja w Niemczech brutalnie pobiła członków polskiego Ruchu Obrony Granic. Co do powiedzenia w tej sprawie ma polski premier? "Coraz częściej muszę bronić polską policję, straż graniczną przed Bąkiewiczem, to jest mój problem i ja się skupiam na tym. Tego typu wyprawy i taka historia to coś moim zdaniem bardzo kompromitującego dla tych ludzi" - rzekł podczas briefingu prasowego Donald Tusk.
We wtorek w Berlinie doszło do brutalnego ataku niemieckiej policji na polskich patriotów, którzy chcieli uhonorować pomordowanych rodaków z czasów II wojny światowej. Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz został poważnie pobity. Jak relacjonowała jego córka Blanka na platformie X: „Jest źle. Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra”. W kolejnym wpisie dodała, że ojciec prawdopodobnie ma wstrząs mózgu.
Z mównicy sejmowej, jeden z przedstawicieli ekipy rządzącej - Władysław Kosiniak-Kamysz atakował dziś - nie niemiecką policję, a polskich obywateli zaatakowany przez funkcjonariuszy.
O sprawę został zapytany sam Donald Tusk podczas briefingu prasowej. Nie obyło się jednak bez ataków na naszą stację, która wczoraj nagłaśniała sprawę od samego początku.
To, że TV Republika transmituje takie rzeczy na żywo i się podnieca, to wiadomo, że zaczną zbierać pieniądze prawdopodobnie niedługo, bo głównie tym się zajmują. Natomiast to, że kilku pozornie poważnych polityków PiS wpadło w histerię, hurrapatriotyczny ton przy okazji tej ruchawki berlińskiej, to kompromitujące też dla nich
- stwierdził.
Nie był to jedyny "komentarz" szefa rządu koalicji 13 grudnia w tej sprawie.
Czuję się , jakby zaczął w tej chwili zastanawiać się co robi i w jaki sposób działa Bąkiewicz, to czułbym się taki niepoważny. W każdej sytuacji, kiedy policja interweniuje wobec polskich obywateli, oczywiście będziemy sprawdzali, czy wszystko jest zgodne z prawem, czy nie doszło do przesadnych interwencji, ale tak naprawdę, to co robi Bąkiewicz jest kompromitujące, nie oszukujmy się. Ja nie jestem od tego, żeby bronić niemieckiej policji, ja muszę bronić polską policję.
- mówił Tusk.
I dalej: "Coraz częściej muszę bronić polską policję, straż graniczną przed Bąkiewiczem, to jest mój problem i ja się skupiam na tym. Tego typu wyprawy i taka historia to coś moim zdaniem bardzo kompromitującego dla tych ludzi".
Ja nie wiem, czy to wymaga komentarza. Ja się czuję, jakby zaczął w tej chwili zastanawiać się co robi i w jaki sposób działa Bąkiewicz, to czułbym się taki niepoważny. W każdej sytuacji, kiedy policja interweniuje wobec polskich obywateli, oczywiście będziemy sprawdzali, czy wszystko jest zgodne z prawem, czy nie doszło do przesadnych interwencji, ale tak naprawdę, to co robi Bąkiewicz jest kompromitujące, nie oszukujmy się. Ja nie jestem od tego, żeby bronić niemieckiej policji, ja muszę bronić polską policję. Coraz częściej muszę bronić polską policję, straż graniczną przed Bąkiewiczem - to jest mój problem i ja się skupiam na tym. Tego typu wyprawy i taka historia to coś moim zdaniem bardzo kompromitującego dla tych ludzi
Polska prawica znowu zwariowała niestety i niestety idzie w tę stroną, znam ją z historii, czyli teoria dwóch wrogów, skłócenie ze wszystkimi sąsiadami i takie niemądre jakby jakieś aspiracje czy pomysły polityczne i to może doprowadzić do samotności, a świat jest niestabilny. Chcę, żeby Polska była poważnym partnerem w centrum Europy, NATO i my musimy w związku z tym zachowywać się jako państwo poważnie
W prześmiewczy sposób słowa Tuska skomentował Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika:
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X