Czarnek ostro do koalicji rządzącej: możecie się pakować
"To jest absolutnie początek końca. Ludzie z KO, Lewicy, PSL, Polski 2050 mogą się już dzisiaj pakować, Polacy wam tego nie wybaczą" - tak aferę wokół Dawida Kacprzyka ocenił prof. Przemysław Czarnek.
Ustalenia Portalu Zero dotyczące działalności Dawida Kacprzyka wywołały szeroką debatę publiczną. Według danych pozyskanych przez redakcję z Warszawskiego Szpitala Południowego lekarz i jednocześnie radny miał w 2025 roku przepracować niemal 4 tys. godzin. Oznaczałoby to przeciętnie ponad 330 godzin miesięcznie. Analiza grafików wskazuje, że część jego dyżurów była rozpisana na okres sięgający nawet kilku dób bez przerwy. Za świadczone usługi medyczne miał otrzymać około 1,6 mln zł. Kontrowersje budzi także fakt, że pełnił funkcję koordynatora SOR-u mimo braku specjalizacji. Autorzy publikacji zwrócili uwagę również na rozbieżności między harmonogramami pracy a aktywnością publiczną Kacprzyka. W czasie, gdy według dokumentacji miał przebywać na dyżurze, pojawiał się m.in. w programach telewizyjnych, uczestniczył w spotkaniach politycznych oraz brał udział w posiedzeniach samorządowych.
W środę Portal Zero opublikował również materiał dotyczący domniemanego uprzywilejowanego trybu obsługi wybranych pacjentów na ursynowskim SOR-ze. Według tych ustaleń z szybszego dostępu do świadczeń mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej oraz członkowie ich rodzin.
Konferencję prasową w tej sprawie zorganizował dziś PiS. Prof. Przemysław Czarnek, kandydat największej partii opozycyjnej na premiera wskazywał, że "ten 1,6 mln zł to mnóstwo świadczeń, które nie zostały udzielone Polakom, bo KO z PSL-em, Lewicą, nie ma dla nich pieniędzy".
Zaczęto się zastanawiać, jak to się stało, że ten człowiek został zatrudniony na stanowisku, którego formalnie nie ma - koordynator SOR. Wszystko się odkryło dzięki dziennikarzom - jest takie stanowisko, specjalne, w szpitalach Trzaskowskiego.
Czarnek powiedział, że "to koordynator do stworzenia "fast-service" zdrowotnego, wraz z salonikiem VIP-owskim i zdecydowanie przyspieszonymi świadczeniami zdrowotnymi za pieniądze Polaków dla funkcjonariuszy koalicji 13 grudnia".
To jest absolutnie początek końca. Ludzie z KO, Lewicy, PSL, Polski 2050 mogą się już dzisiaj pakować, Polacy wam tego nie wybaczą. W sytuacji, gdy Polaków, którzy byli podejrzewani o to, że są chorzy, wysyłacie z kolejek na koniec następnego roku na MRI, TK, gastroskopię, kolonoskopię, w sytuacji, gdy nie pozwalacie im podjąć ratowania swojego życia, wy leczycie się przez takiego koordynatora, 28-letniego zucha bez specjalizacji, za 1,6 mln zł publicznych środków.
Dodał, że jest to skandal skalę dotychczas niespotykaną.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X