Taki deszcze, że musieli zamknąć europejskie lotnisko
Zamknięte lotnisko w Walencji, wstrzymanie kursowania metra na kilku liniach w tym mieście, odwołane loty i opóźnienia na lotnisku w Barcelonie to niektóre efekty ulewnych deszczów, które w środę wieczorem nawiedziły wybrzeże Morza Śródziemnego w Hiszpanii.
Agencja EFE poinformowała, że w licznych regionach i prowincjach na południu kraju ogłoszono czerwone alerty związane z nawałnicami i ulewami. Na wielu drogach występują utrudnienia z powodu podtopień, na kolei i liniach metra są opóźnienia pociągów lub odwołuje się ich kursy.
Ok. 8 tys. gospodarstw domowych w Barcelonie zostało pozbawionych dostaw energii elektrycznej. W prowincji Girona wystąpiło natomiast gwałtowne gradobicie.
EFE poinformowała, że służby ratunkowe prowadzą poszukiwania kobiety, która mogła zostać porwana przez nurt wody w miejscowości Olivella, w regionie Garraf koło Barcelony. Zastępca dyrektora ds. prewencji w katalońskiej Obronie Cywilnej, Joan Ramon Cabello, wyjaśnił, że zaginiona kobieta podróżowała samochodem i mogła zostać porwana przez wodę, gdy próbowała opuścić pojazd.
Portal 20 minutos podał, że według Stowarzyszenia Meteorologicznego Wspólnoty Walenckiej (Avamet) na południu prowincji Castellon i północy prowincji Walencja notowane są już bardzo gwałtowne burze z licznymi wyładowaniami atmosferycznymi. Odnotowano przy tym wyjątkowo wysokie sumy opadów, m.in. 85 litrów na metr kwadratowy w L'Eliana-Pinaeta del Cel, z czego aż 70 litrów spadło w ciągu 30 minut przed 21.00.
W regionie Murcji, w związku z ulewnymi deszczami, władze autonomiczne zdecydowały o zawieszeniu zajęć szkolnych w około piętnastu gminach.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X