Tusk bez większości, koalicjanci pod progiem. Prawica bierze 240 mandatów
Jeszcze niedawno KO i Lewica miały w sondażowej symulacji dokładnie 231 mandatów. Dziś ta większość znika. Nowe badanie United Surveys by IBRiS pokazuje, że ugrupowania te razem wprowadziłyby do Sejmu 220 posłów. Jeszcze większym problemem dla obecnego obozu rządzącego jest jednak sytuacja jego mniejszych partnerów – PSL i Polska 2050 znalazły się pod progiem wyborczym.
11 mandatów brakuje do większości
Koalicja Obywatelska nadal jest pierwsza w badaniu, ale jej wynik nie daje Donaldowi Tuskowi komfortu. Na KO wskazało 30,6 proc. ankietowanych. To spadek o 0,9 pkt proc. względem poprzedniego badania.
Jeszcze mocniej cofnęła się Lewica. Poparcie dla ugrupowania wynosi 7,4 proc., czyli o 1,4 pkt proc. mniej niż w poprzednim sondażu.
Przy takim rozkładzie KO miałaby 190 mandatów, a Lewica 30. Razem daje to 220 miejsc w Sejmie. Do większości potrzeba 231.
Co ciekawe, jeszcze w poprzednim badaniu ten sam duet dysponował dokładnie minimalną większością – 231 mandatami. W ciągu zaledwie jednego sondażowego pomiaru wynik zmienił się więc na tyle, że KO i Lewica nie byłyby już w stanie samodzielnie stworzyć większości.
Rządowy układ traci zaplecze
Problem dla obecnej koalicji nie kończy się jednak na jedenastu brakujących mandatach.
PSL uzyskał w badaniu 4,4 proc., czyli mniej niż wymagane 5 proc. Polska 2050 znalazła się jeszcze dalej od Sejmu – wskazało ją zaledwie 0,5 proc. badanych.
Oznacza to, że przy takim wyniku w parlamencie z obecnego układu pozostałyby tylko KO i Lewica. Odtworzenie obecnej konfiguracji rządowej byłoby więc niemożliwe w dotychczasowym kształcie.
Dla Polski 2050 wynik jest szczególnie dotkliwy, bo ugrupowanie nie tylko nie przekracza progu, ale pozostaje od niego bardzo daleko. PSL również nie może być spokojne – 4,4 proc. oznaczałoby wypadnięcie z Sejmu.
Po drugiej stronie rosną PiS i Konfederacja
W tym samym badaniu zyskują największe ugrupowania po prawej stronie.
PiS może liczyć na 18 proc. poparcia, czyli o 0,8 pkt proc. więcej niż poprzednio. Konfederacja ma 14,1 proc. i poprawiła wynik o 1,2 pkt proc.
W mandatach oznacza to odpowiednio 103 i 77 miejsc.
Do tego dochodzą Konfederacja Korony Polskiej z 41 mandatami oraz Rozwój Plus z 19. Łącznie cztery te formacje otrzymałyby 240 mandatów.
To oczywiście nie oznacza automatycznie, że taki blok powstałby po wyborach. Między tymi ugrupowaniami istnieją poważne różnice polityczne, a stworzenie wspólnej większości wymagałoby porozumienia ich liderów.
Sześć ugrupowań w Sejmie
Według badania do parlamentu dostałoby się sześć formacji. Poza PSL i Polską 2050 pod kreską znalazłaby się również Partia Razem, która uzyskała 3,9 proc.
Wyniki przedstawiają się następująco:
- KO – 30,6 proc.,
- PiS – 18 proc.,
- Konfederacja – 14,1 proc.,
- Konfederacja Korony Polskiej – 9 proc.,
- Lewica – 7,4 proc.,
- Rozwój Plus – 5,7 proc.,
- PSL – 4,4 proc.,
- Razem – 3,9 proc.,
- Polska 2050 – 0,5 proc.
Największym ugrupowaniem pozostaje więc KO, ale jej przewaga nad konkurencją nie przekłada się na większość parlamentarną. Jednocześnie jej obecni koalicjanci – poza Lewicą – znaleźliby się poza Sejmem.
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przeprowadzono 2–4 października 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Symulację mandatów przygotowano na podstawie metody prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Źródło: Republika, WP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X