Przydacz kpi z awantury Sikorskiego i Kosiniaka-Kamysza. „Jak on śmiał?! I to jeszcze przy pomocy tych Polaków!”
Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z Donaldem Trumpem, Radosław Sikorski twierdził, że nic o tym nie wiedział, Donald Tusk znał szczegóły rozmowy, a teraz politycy… domagają się od siebie notatek. Całą sytuację w mocno ironicznym tonie skomentował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta. „Wiedziałem, że politycy rządzącej koalicji czasami sobie zazdroszczą. Nie pochwalam, ale wiem, że tak jest. Ludzka sprawa” – napisał.
Przepychanka między przedstawicielami rządu wokół marcowego spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem nabiera coraz bardziej kuriozalnego charakteru. Zamiast rozmowy o relacjach Polski ze Stanami Zjednoczonymi mamy spór o to, kto wiedział o spotkaniu, kto nie wiedział i kto komu powinien pokazać notatkę.
Do całej sprawy odniósł się Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta. Polityk nie krył rozbawienia konfliktem wewnątrz koalicji rządzącej.
„Wiedziałem, że politycy rządzącej koalicji czasami sobie zazdroszczą. Nie pochwalam, ale wiem, że tak jest. Ludzka sprawa”.
Przydacz szybko przeszedł jednak do sedna. Zwrócił uwagę na spór pomiędzy szefem MSZ Radosławem Sikorskim a wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
„Zaskakujący jest jednak poziom tej zazdrości Szefa MSZ wobec wicepremiera Kosiniaka-Kamysza za to, że Szef MON nie dość, że był w Białym Domu, a nie na trawniku, to jeszcze miał spotkanie z Prezydentem USA. Jak on śmiał! I to jeszcze przy pomocy tych Polaków!”
To jednak nie koniec. Przydacz wskazał również na fakt, że Sikorski miał nie wiedzieć o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem.
„Wściekłość jest tym większa, że p. Sikorski nic o tym nie wiedział. I teraz od wszystkich domaga się chociaż notatki”.
Przydacz zakończył swój komentarz apelem, który trudno odczytać inaczej niż jako kpinę z całej awantury:
„Może Panowie @sikorskiradek i @KosiniakKamysz wyjaśnicie to sobie sami i nie będziecie całej Polski zajmować waszymi emocjami, co?”
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X