Czarnek o Dawidzie K. Uderzył w prokuraturę: „Dalej sobie tym Porsche może jeździć?”
Przemysław Czarnek podczas środowej konferencji prasowej zestawił sprawę zatrzymanych menedżerów Orlenu z postępowaniem wobec Dawida K., który usłyszał zarzuty w związku z aferą w Szpitalu Południowym. Były minister pytał, dlaczego w jednym przypadku służby miały pojawić się w domu podejrzanych o świcie, podczas gdy Dawid K. został wezwany do prokuratury. „Czy utrzymywanie dla Polaków paliwa poniżej 6 zł (...) to jest kwestia przestępstwa, za które trzeba o 6 rano ludzi wyciągać z domu?” – pytał.
Czarnek odniósł się do ostatnich zatrzymań byłych i obecnych menedżerów Orlenu. Polityk PiS podkreślał, że sprawa dotyczy decyzji dotyczących cen paliw i przekonywał, że obniżanie marży miało służyć utrzymaniu niższych cen dla kierowców.
– Ludzie, którzy obniżali marżę po to, żeby paliwo było poniżej 6 zł w czasach największego kryzysu, kiedy baryłka na rynkach światowych kosztowała ponad 120 dolarów, a dolary były po 4,70, po tych ludzi przedwczoraj przyjechały służby do ich domu o 6:00
– mówił Czarnek.
Jak relacjonował, zatrzymani mieli zostać wyprowadzeni z domu w obecności swoich dzieci, a następnie przewiezieni do prokuratury.
– Czy utrzymywanie dla Polaków paliwa poniżej 6 zł, po to żeby normalnie żyli, normalnie dowozili dzieci do szkół, normalnie mogli prowadzić przedsiębiorczość, to jest kwestia przestępstwa, za które trzeba o 6 rano ludzi wyciągać z domu i wozić w atmosferze cyrku do Łodzi?
– pytał polityk.
Czarnek zestawia dwie sprawy
W dalszej części konferencji Czarnek przeszedł do sprawy Dawida K., byłego koordynatora SOR w Szpitalu Południowym. We wtorek jego pełnomocnik Jacek Dubois potwierdził, że K. usłyszał zarzuty. Obrońca zaznaczył jednocześnie, że nie będzie komentował ich treści przed oficjalnym przekazaniem informacji przez prokuraturę.
Czarnek pytał, dlaczego w tym przypadku zastosowano inną formę postępowania.
– Czy to po pana Dawida K. o 6:00 rano przyjechało ABW do jego domu, wyciągnęło z jego domu właśnie pana Dawida K., przewiozło na sygnałach do Rzeszowa albo do Łodzi, żeby zrobić cały ten cyrk i postawić zarzuty?
– mówił.
Następnie polityk odniósł się do doniesień dotyczących działalności Dawida K. w Szpitalu Południowym.
– Czy też może pan Dawid K., pomimo tego, że ewidentnie wyłudził i to ogromne pieniądze z upadającego NFZ-tu – bo przecież je też oddawał, gdyby nie wyłudził, to by nie oddawał – to nikt do niego się nie pofatygował, tylko go zaprosili serdecznie do prokuratury, postawili zarzuty i dalej sobie tym Porsche swoim może jeździć?
– pytał Czarnek.
Te słowa są jednak oceną i interpretacją polityka. Sam fakt postawienia Dawidowi K. zarzutów został potwierdzony przez jego obrońcę, natomiast szczegóły zarzutów mają zostać przedstawione przez prokuraturę.
Tło sprawy Szpitala Południowego
Sprawa Dawida K. jest elementem szerszego postępowania dotyczącego nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Według informacji prokuratury prowadzone są tam m.in. śledztwa dotyczące podejrzenia oszustwa oraz nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
We wtorek Dawid K. przez wiele godzin uczestniczył w czynnościach procesowych. Prokuratura zapowiedziała na środę briefing, podczas którego ma przedstawić informacje dotyczące prowadzonych postępowań.
Czarnek w swojej wypowiedzi postawił więc przede wszystkim pytanie o różne traktowanie osób, wobec których prowadzone są postępowania, zestawiając sposób zatrzymania menedżerów Orlenu z postępowaniem wobec Dawida K.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zenek i Cleo na hucznych urodzinach Skolima
Jest prawomocny wyrok za zabójstwo partnera w noc sylwestrową
Powraca Nord Stream, czyli jak niemiecki interes bierze górę nad jednością Europy
TRZEBA ZOBACZYĆ!