Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
20:02 Wzmacnianie strategicznego partnerstwa z Warszawą jest jednym z najważniejszych priorytetów litewskiego rządu – oznajmił premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius podczas rozmowy z prezydentem Polski Karolem Nawrockim
19:35 Komisja Europejska zgodziła się warunkowo na przejęcie amerykańskiego przedsiębiorstwa mediowego Warner Bros. Discovery przez koncern Paramount Skydance
19:11 Kancelaria Prezydenta: We wtorek 28 lipca prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od Sławomira Patyry, którego Sejm wybrał w czerwcu na sędziego Trybunału Konstytucyjnego
17:55 Dowództwo Generalne: W Wojnarowej w woj. małopolskim powstaje nowa jednostka wojskowa – 21. lekki batalion górski. Żołnierze z nowej jednostki będą przygotowani m.in. do działań w skrajnych warunkach, w tym w górach i warunkach subarktycznych
17:38 MSWiA : Bezprawne użycie dronów oraz incydenty godzące w bezpieczeństwo lub ciągłość działania infrastruktury krytycznej, w tym akty dywersji, sabotażu i ataki hakerskie znajdą się w katalogu incydentów o charakterze terrorystycznym
16:58 Ministerstwo Zdrowia chce podnieść opłaty za krew i jej składniki o 5,65 proc. w 2027 r. Projekt rozporządzenia w tej sprawie skierowano do konsultacji społecznych
15:56 WHO: ponad tysiąc osób zmarło z powodu eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie
15:37 Prezydent USA Donald Trump: Za każdy zaatakowany przez Iran statek w cieśninie Ormuz, amerykańskie siły zniszczą irański most albo elektrownię, w tym znajdujące się w Teheranie
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 23 lipca, godz. 19:00, Sala spotkań przy Parafii Św. Bonifacego, ul. E. Plater 9, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Andrychów II zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 23 lipca, godz. 18:00 Miejskim Domu Kultury ul. Szewska 7, Andrychów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łańcut oraz Parlamentarzyści Ewa Leniart i Józef Jodłowski zapraszają na spotkanie z Posłem Jarosławem Sellinem 23 lipca, godz. 18:00 Powiatowy Zespół Placówek Oświatowych ul. Armii Krajowej 510, Łańcut
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toruń zaprasza na spotkanie z byłym szefem MON Antonim Macierewiczem oraz poseł Joanną Borowiak - 25 lipca, godz. 15:00, Kaplica szkolna przy parafii św. Józefa, ul. św. Józefa 23/3, Toruń
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bolesławiec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich 24 lipca, godz. 18:00 BOLESŁAWIECKI OŚRODEK KULTURY - MIĘDZYNARODOWE CENTRUM CERAMIKI, Pl. Piłsudskiego 1C, Bolesławiec
Wydarzenie Ruch Obrony Granic organizuje pikietę w odpowiedzi na wieloletnią działalność środowisk związanych z Ziomkostwem Wschodniopruskim i Związkiem Wypędzonych. Sobota, 25 lipca 2026 r., godz. 14:00 przed Haus der Heimat, ul. Żeromskiego 16, Gołdap
Wydarzenie Daniel Obajtek ma odpowiadać karnie za wycofanie ze stacji Orlen obrazoburczego wydania tygodnika „NIE”. Przyjdź i wesprzyj europosła i byłego prezesa koncernu. 28 lipca, godz. 10:30, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Chocimska 28
Wydarzenie Zapraszamy na I ŻARSKIE ŚPIEWANKI POWSTAŃCZE plac przy kościele Wniebowzięcia NMP w Żarach 1 sierpnia 2026 godz. 20:00 patronat KANCELARII PREZYDENTA RP

Ucieczka z piekła, czyli spod rosyjskiej okupacji. „Byliśmy żywymi tarczami”

Źródło: facebook.com/Ministerstwo Obrony Ukrainy

"Rosjanie wypuszczali nas wtedy, gdy nazbierało się tylu chętnych, żeby w kolumnach naszych samochodów ukryć swoje wozy bojowe i ruchy wojsk (...) byliśmy ich żywymi tarczami" – opowiada Ihor, uciekinier z okupowanego Chersonia z rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Kontrolę nad położonym na południu Ukrainy Chersoniem Rosjanie przejęli na początku marca; jest to dotąd największe miasto zajęte przez wojska okupacyjne po rozpoczętej 24 lutego inwazji. Ihor próbował wydostać się z niego sześć razy, ale dopiero za siódmym udało mu się przedostać na tereny kontrolowane przez ukraińskie władze. 

„Ewakuacja była niesamowicie niebezpieczna; ludzie ginęli na drogach. Byli ostrzeliwani z czołgów, karabinów i artylerii. Życie pod rosyjską okupacją byłoby jednak jeszcze groźniejsze, a najbardziej bałem się przymusowej mobilizacji do rosyjskiego wojska” – mówi mężczyzna.

Przyznaje, że razem z byłą żoną podjął decyzję o rozdzieleniu się i zostawieniu pod jej opieką syna.

„Ustaliliśmy, że tak będzie bezpieczniej. Jeśli zostalibyśmy razem, sprowadziłbym na nich niebezpieczeństwo; jestem byłym żołnierzem i Rosjanie – gdyby się o tym dowiedzieli – mogliby się również mścić na nich” – wyjaśnia Ihor. Kobieta wraz z dzieckiem opuściła miasto w marcu, Ihorowi udało się to dopiero w połowie maja.

"Rozbierali mnie, bo szukali tatuaży..."

 „Przed wyjazdem zniszczyłem książeczkę wojskową i usunąłem wszystkie konta w mediach społecznościowych. Miałem tam wiele artykułów i zdjęć, które mogłyby mnie narazić na niebezpieczeństwo, jak np. zdjęcia z demonstracji sprzeciwiających się rosyjskiej okupacji” – mówi rozmówca Polskiej Agencji Prasowej.

 Zauważa, że sprawdzający go na pierwszym punkcie kontrolnym wojskowi pochodzili w dużej mierze z tzw. separatystycznych republik ludowych na wschodzie Ukrainy. „Wyglądali na bardzo wystraszonych i zaniedbanych. Wielu z nich nie miało zębów, byli brudni i przypominali bezdomnych i osoby z nizin społecznych. Do tego byli naprawdę brutalni, chamscy i wyprani przez rosyjską propagandę; szczerze wierzyli w to, co mówią im kremlowskie władze”.

 „Zadawali mnóstwo pytań: o wojnę, o ukraiński rząd, o to, czy mógłbym służyć w rosyjskiej armii i co wiem o ukraińskich pozycjach. Zawsze odpowiadałem, że nic nie wiem, że nie interesuję się polityką i chcę po prostu wyjechać” – dodaje.

„Następnie wypytywali mnie o to, co robiłem przed ośmioma laty, gdy wojna wybuchła na wschodzie kraju i rozbierali, by sprawdzić, czy mam tatuaże wskazujące na obecność w wojsku lub przywiązanie do Ukrainy” – wyjaśnia.

 Obsługujący kolejne punkty kontrolne kadyrowcy, czyli walczący po stronie rosyjskiej Czeczeni, byli zdaniem Ihora „zdecydowanie bardziej profesjonalni”.

„Sprawdzali nas dokładniej: przeszukiwali nasze telefony i laptopy, konta na mediach społecznościowych. Szukali zdjęć z wojska lub proukraińskich demonstracji” – wyjaśnia.

Chociaż przyznaje, że nigdy nie znaleziono śladów świadczących o jego służbie wojskowej, sprzęt tych, których o to podejrzewano, niszczony był na miejscu.

„Chcieli ich zastraszyć; zazwyczaj później ich puszczali, ale słyszałem też o przypadkach zaginięć niektórych z tych osób. Okupanci szukali przede wszystkich byłych wojskowych i osób, które podejrzewali o przynależność do działającej w Chersoniu partyzantki” – tłumaczy. 

Zapytany o to, jak uzasadniano odmowę wypuszczenia go z miasta, mówi, że Rosjanie zasłaniali się „troską o bezpieczeństwo cywili”.

„Mówili, że to dla nas niebezpieczne, bo trwają walki. Tak naprawdę chowali się za nami, gdy w wielkich kolejkach opuszczaliśmy miasto. Żeby odwrócić uwagę Ukraińców, puszczali nas masowo i kryli między naszymi samochodami swoje wozy bojowe. O wypuszczaniu nas informowali wojsko ukraińskie i wtedy sami się przemieszczali, żeby uniknąć ostrzału” – wyjaśnia rozmówca Polskiej Agencji Prasowej. 

Odpowiadając na pytanie o to, jak widzi swoją najbliższą przyszłość, Ihor zapewnia: „Gdy tylko uporam się z przejściowym problemem ze wzrokiem, wstąpię do armii Ukrainy”.

PAP